Miesięczne archiwum: Kwiecień 2013

Roladki z indyka

Co tu mamy to pierś z indyka zawinięta z nadzieniem, obtoczona w panierce z mąki kukurydzianej i zwykła mieszanka chińska z sosem sojowym. Szybko i tanio a dobre danie.

Co trzeba?

Pierś z indyka, cała pocięta na duże plastry wielkości dłoni najlepiej wzdłuż mięśni nie w poprzeg

Nadzienie – ja użyłem pikantnej kapusty Kimchi własnej produkcji

Sól pieprz do smaku

Panierka z 2 jajek, kilku łyżek mąki, 1/3 szklanki mleka i pokuszonych płatków kukurydzianych, soli i pieprzu, chcecie uzyskać ciasto jak na nalesniki

Olej do smażenia.

Mieszanka chińska (mrożonka)

Sos sojowy i sos chilli

Jak zrobić?

Piersi rozbijamy młotkiem do mięsa na wielkie placki, solimy pieprzymy i kładziemy cienką warstwę farszu – tu drobno poszatkowanej kapusty kimchi która jest ostra czosnkowa i bardzo aromatyczna

Zawijamy w roladki i zabezpieczamy wykałaczkami po 3 na roladkę by się nie odwinęły

Maczamy w cieście z mąki kukurydzianej, można dodatkowo obsypać płatkami kukurydzianymi.

Smażymy na patelni z 3 łyżkami oleju, trzeba to tylko zrumienić, jak wszystkie są złoto brązowe przerzucamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w piekarniku przez 20 min w 180 stopniach C

Jak to się piecze, myjemy patelnie, nalewamy nowy olej i robimy warzywa na patelni, dodajemy sos sojowy zamiast soli (może być maggi jak nie ma sojowego) i smarzymy  przez 10 min, potem przykręcamy gas i dodajemy z 3 łyżki słodkiego sosu chilli, jeszcze 5 min an patelni i gotowe.

Podajemy, roladkę warzywa. Można dodatkowo polać sosem chilli.

Klopsiki w sosie gołąbkowym – czyli gołąbki bez zawijania

 

 

Gołąbki – pracochłonne danie ale wszyscy lubią gołąbki. Koniec końców itak wszystkie składniki kończą  w ustach więc dlaczego tego nie usprawnić? To danie jest proste i znacznie szybciej się je robi niż tradycyjne gołąbki. Łatwiej porcjować i smakuje tak samo, znów można zapunktować.

Co trzeba?

-główka kapusty białej
-1.5kg mięsa zmielonego wieprzowego (Ja wybrałem chudą kulkę od szynki)
-2 duże cebule, pokrojone w drobną kostkę
-2 słoiczki koncentratu pomidorowego 300g każdy
-pęczek koperku
-2 jajka
-2 łyżeczki suszonego tymianku (jak jest świeży to lepiej)
-sól pieprz (i jak zwykle pieprz cayenne)
-1.5L bulionu z kurczaka (może być poprostu zagotowana woda z 2 kostkami)
-olej do zmażenia

Jak to zrobić?

W dużym 5L+ garnku na zupe podgrzewamy olej i zeszklimy cebulę. W między czasie szatkujemy kapustę, im cieniej i drobniej tym szybciej będzie miękka. Wrzucamy na zeszkloną cebule, zalewamy bulionem, sól pieprz i na małym ogniu dusimy pod przykryciem.

Jak to się dusi robimy klopsiki: Zmielone mięso doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i cayenne, wbijamy jajka i rękami mieszamy aż mamy jednolitą masę. Lepimy kuleczki. Ja by było łatwiej a kuleczki były jednolite formuje na desce do krojenia długie paski z mielonego mięsa (tak 5cm na 5cm) nożem dziele na równe odstępy potem szybko biorę każdą porcje i szybko roluje w dłoniach. Powinno to zająć około 30min, a w tym to czasie kapusta zmięknie, puści sok i mamy garnek zupy kapuścianej (czy ktoś powiedział dieta cud kapuściana?). Dodajemy koncentrat pomidorowy i patrzymy czy mamy wystarczająco rzadkiego wywaru nad powierzchnią kapusty – powinno być jakieś 5 cm – jak nie, dolewamy wody, jak tak wrzucamy klopsiki na powierzchnie.

Wieprzowina szybko się ścina z pomocą jajka, kulki będą twarde po 10 min gotowania pod przykryciem, można je stopniowo dodawać, warstwa po warstwie zatapiając poprzednie pod warstwami kapusty i sosu. Jak wszystkie klopsiki będą skąpane w sosie i kapuście szatkujemy drobno koper i dodajemy, gotujemy na wolnym ogniu przez 10 min i gotowe do podawania!

To jest tanie danie, szybko się je robi i wychodzi tego dużo – a przede wszystkim jest bardzo smaczne! Przy obecnie chorych cenach warzyw jest to prosty sposób by zrobić pełno wartościowe danie, bez dominacji wypełniaczy jak kartofle czy ryż z uczciwą cenę.

Jak ktoś nie może żyć bez kartofli czy ryżu to można zawsze podać z ugotowanymi kartoflami. Lub dodać szklankę ugotowanego ryżu do masy mięsnej przed formowaniem klopsików.  Z uwagi że użyłem chudej wieprzowiny, pieprz cayenne naprawde staje się smakowy a nie bardo ostry. Dodanie go do samego sosu by znacznie zaostrzyło sprawę. Wybór samego mięsa jest arbitralny, wybrałem wieprzowine bo była ładna i tania w sklepie obok mnie, ale równie dobrze można użyć kurczaka, indyka czy nawet wołowine.  Co kto lubi. Tylko dobrze jest trzymać rozmiar kulek do małych 5cm do 7cm, szybko się gotują wtedy.

Smacznego!

 

Mini Quiche z kurczakiem

 

Kontynujemy jedzenie na impreze. Quiche stał się bardzo trendy i jest jednym z przysmaków hipsterów stołujących się w drogich kafejkach na mieście. Jest to tanie i łatwe w przygotowaniu danie z nazwą którą ludzie nie wiedzą jak wypowiedzieć – Quiche wypowiada się po prostu „Kiisz”.

A więc do dzieła. Potrzebna będzie teflonowa lub silikonowa forma na muffiny.

Quiche składa się z „miseczki” z kruchego lub francuskiego ciasta i nadzienia z jajek, tartego sera i innych dobroci.

Miseczka z ciasta kruchego:

2 szkl. mąki
3/4 kostki margaryny
3 łyżki wody (zimnej)
Sól do smaku

Margaryne tniemy w małe kosteczki, zasypujemy mąką dajemy sól i wode i w misce wygniatamy rękami aż powstanie zbita plastyczna jednolita masa – czas gniecenia około 5 – 10 min. Masę formujemy w walec, zawijamy w folię i do lodówki na 15min. 

W tym czasie piekarnik na 180  - 200 stopni rozgrzewamy.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, kroimy w plastry, wałkujemy i wyklejamy wytłoczki w foremce na muffiny, ja mam 12 muffinową ale ciasta tu starczy na około 18. Chodzi by mieć kształt miseczki, ciasto powinno mieć minimum 5mm grubości. Po wyklejeniu każdego zagłębienia pieczemy aż będzie lekko się rumienić (u mnie około 20min).

W tym czasie zrobimy farsz. Quiche zawsze jest na bazie jajek z dodatkami. Tu zrobiłem kurczakiem, cebulą i selerem naciowym. Co potrzebne?

2 cebule posiekane w drobną kostkę
4 łodygi selera naciowego posiekane w drobną kostkę
5 jaj
pół szklanki śmietany 12%
2 piersi kurczaka usmażone lub grillowane w ziołach prowansalskich, drobno posiekane
natka pietruszki (posiekana)
szklanka tartego sera (może być więcej)
pieprz cayenne (bo ja zawsze na ostro)
olej do smażenia

Cebulę i seler podzmażamy na patelni z solą i pieprzem i cayenne aż zmiękną i cebula będzie szklista.

W dużej misce miksujemy jajka i śmietane, dajemy szczyptę soli, natkę i mieszamy, dajemy ser, kurczaka, a na koniec podsmażone warzywa (powinny lekko przestygnąć, nie wrzucać prosto z ognia bo wszystko się zetnie!)

To powinno zająć 20min w którym to czasie miseczki dojdą do właściwej kruchości.
Otwieramy piekarnik, nakładamy powstałą masę do każdej miseczki tak do krawędzi, jak mamy jeszcze sera to śmiało posypujemy (wszystko z serem smakuje lepiej).  Zmniejszamy temperature na 180 C. i pieczemy przez następne 20 min.

Ja mam górny palnik w piekarniku i na ostatnie 3 min wyłączam dół i uruchamiam górę by ładnie spiekło powierzchnię. Po czym wyłączam piekarnik i pozwalam quiche’om dojść do siebie przez następne 20 min. Wyciągam układam i wszyscy są zadowoleni.

Na zdjęciu dla urozmaicenia na niektóre położyłem z wierzchu kawałek bire. Jest bardzo aromatyczny i doskonale się topi. Ale nie każdy lubi taki ser. Jak widać zajmie to razem z godzinę, można jednym miotem zrobić 18 quiche’ów za naprawde małe pieniądze (około 30zł za całość co nawet nie jest kosztem jednej dużej pizzy z pepperoni). Zamiast kurczaka można dać boczek w kostkę pocięty i podsmażony, kiełbasę, kabanosy czy nawet w wersji studenckiej parówki. Ważne by była masa jajeczna z tartym serem. Czasem lubie robić pizzowe z salami, pepperoni i dużą ilością oregano!

Smacznego!