Miesięczne archiwum: Maj 2013

Rolada z pieczarkami

Rolada z pieczarkami

Dziś robimy coś trochę trudniejszego – roladę mięsną. Wraz z zimniejszymi dniami tej wiosny chciałem coś ciepłego na talerzu. Dużym plusem większości rolad jest to że możne je jeść na zimno z chlebem.

Tu rolada jest z mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe), łatwo się go obrabia, krócej piecze i znów jak większość moich przepisów jest tanie. Rolujemy je z aromatycznym farszem z pieczarek, cebuli, natki i sera. Palce lizać!

Co trzeba:

- 0.5 kg pieczarek drobno poszatkowanych (nie muszą to być te najładniejsze pieczarki, po prostu świeże i dobre, mogą to być małe „brzydkie kaczątka” straganu, i tak je poszatkujemy drobno)
- 2 duże jak pięść cebule poszatkowane (każda dobra z wyjątkiem czerwonej)
- pęczek natki poszatkowany
- 200g tłustego żółtego sera startego na tarce (ja użyłem morskiego)
-1kg mięsa mielonego (nie może być kompletnie chude, dlatego wiep-woł mięso z bazarku czy lepszych marketów się sprawdzi doskonale)
- garść bułki tartej
-sól, czarny pieprz grubo mielony (im więcej tym lepiej) biały pieprz do smaku
-2 łyżki oleju do podduszenia pieczarek

Widzicie? tanio! i nie skomplikowanie.

Jak to zrobić?

Na patelni rozgrzewamy olej, na niego wrzucamy pieczarki i cebule, solimy, dusimy z 20 min aż soki wyjdą i częściowo odparują, pod koniec doprawiamy pieprzami.

W między czasie, bierzemy 2 długie kawałki folii aluminiowej, łączymy na zakładkę by stały się jednym wielkim arkuszem. Mięso solimy i doprawiamy pieprzem (dobrze jest dodać kilka kropel „warzywka” w płynie czy maggi (to samo) dlaczego? bo ma glutamian sodu! tak! właśni on! całe życie mamy dawały maggi do zup i potraw jak byliśmy mali i nikt nie dzwonił na alarm że to ten niezdrowy glutamian i nie powinno się go używać. Po prostu sprawia że mięso i tłuste potrawy smakują lepiej. Koniec kropka!

Rozprowadzamy mięso w równej 2cm warstwie na aluminium, staramy się formować szeroki prostokąt. Na to sypiemy bułkę tartą (pochłonie część płynów i zapewni soczystość) rozprowadzamy podduszone pieczarki z cebulą zostawiając z 6 – 8 cm krawędzi do zawinięcia. Posypujemy pieczarki natką a potem serem.

Zawijamy. Górną warstwę bez krawędzi ciągniemy z folią do środka(do siebie, patrz zdjęcie) dociskamy rękami, potem dolną nakładamy na to i dociskamy zwierając mięso do mięsa na górze. Obklepujemy całość wypuszczając jakiekolwiek powietrze w środku, i zawijamy do końca w folię. Taki pakunek przekładamy do foremki na keks (jak takiej nie ma to naczynie żaroodporne właściwych rozmiarów, czy nawet brytfankę na indyka. Uwaga! rolada puści soki, więc nie kładźcie tego w samej folii w piekarniku bo nawet najlepsze samo czyszczące wynalazki sobie mogą nie poradzić z czyszczeniem nie wspominając o zasłonie dymnej jaka powstanie gdy to zacznie się wylewać i palić.

Ustawiamy piekarnik na 190 stopni C i wsadzamy roladę na półtorej (1.5h) godziny!

Jak czas się skończy wyjmujemy roladę i dajemy jej odpocząć z 15 min, puści jeszcze więcej soków, dobrze je zlać do naczynia, to naturalny zagęszczony rosół znacznie lepszy od jakiś kostek czy bulionetek. Można na tym zupe ugotować.

Roladę kroimy w grube plastry, i podajemy z warzywami. Jeśli wyjdzie trochę za sucha bo mięso było chude, można na talerzu podlać sokami które zlaliśmy.

Na zdjęciu pokazana z sałatką jak omawianą wcześniej i pełno ziarnistymi świderkami w sosie pomidorowym z ziołami prowansalskimi. Czyli rolada z włoskim akcentem. A na drugi dzień można kupić ciabatę ukroić mniejszy plaster, wrzucić do ciabaty z musztardą, sałatą i ogórkiem i jest mega kanapka!

Smacznego.

Dipy i sery do smarowania

Jak zaczeliśmy temat dressingów to warto odwiedzić temat pochodny czyli dipy i sery do smarowania. Dipów w Polsce generalnie jest brak, od czasu do czasu pojawi się jakiś twór w supermarketach wzorowany na Amerykańskie pyszności ale daleko im do oryginału. Serki do smarowania wyglądają pięknie w reklamach gdzie na pikniku na łące smarują je uśmiechnięte rodziny wyglądające tak samo sztucznie co właściwy produkt kupiony w supermarkecie. Czasem różnice są tak drastyczne że ma się to jak Wartburg do Mercedesa. Znów jest to bardzo proste w przygotowaniu i ma czas pobytu w lodówce nawet do tygodnia.

Co trzeba?

Ser biały. Podstawa każdego serka do smarowania. Można kupić w kawałku i zmiksować w malakserze na gładką pastę, jednak sprzedaje się gotowe przemielone na sernik które już są pięknie kremowe.

Dodatki, czyli zioła, przyprawy, warzywa a nawet mięso.

No i trzeba wymieszać.

Co mamy na zdjęciu to moje „smarowidło” ziołowo czosnkowe. Do jego wykonania wykorzystałem 500g sera białego na sernik z plastikowego „flaka”, natkę pietruszki, koperek (po pęczku drobno poziekane), szczypiorek z jednej dymki, i resztę dymki drobno pokrojoną, 2 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę, około 1/3 łyżeczki soli, zdrową ilość czarnego pieprzu.

Wszystko wrzucone do wysokiego pojemnika plastikowego i dobrze zmiksowane jedną trzepaczką miksera. Mocy to nabiera z czasem więc dobrze jest dać takiemu tworowi poleżeć w lodówce przez 12 – 24 godzin by smaki się rozeszły oraz mikstura zgęstniała ponieważ miksowanie ją rozrzedza. Takie smarowidło jest genialne do kanapek, do krakersów, paluszków czy poprostu do maczania warzyw (polecam rzodkiewki, seler naciowy czy marchewkę pokrojoną w słupki). Może to być na imprezę czy na śniadanie w weekend.

Inne warianty? Uwielbiam oliwki, i robie smarowidło oliwkowe gdzie drobno szatkuję czarne i zielone oliwki bez pestek i mieszam je z serkiem solą i pieprzem. Jest super.

Jak możecie dostać ostrą pastę Węgierską w tubkach lub czosnkowo-chilli Sriracha (
http://en.wikipedia.org/wiki/Sriracha_sauce
)  wystarczy to zmieszać z serem by mieć mega paprykowy serek do smarowania. Można zrobić dip i do rozrzedzenia użyć maślanki naturalnej (dla tych nie bojących się kalorii z tłuszczu można też użyć śmietanę 12%).

Suszone pomidory są też dobry pomysłem można je dać poszatkowane z czarnymi oliwkami i oregano, będzie smarowidło „greckie”.

Nie daje tu dokładnego przepisu tylko wskazówki ponieważ zawsze robie to na „oko”.  Ale trzymam się powyższych zasad. I zawsze jest dobrze. Nie przesadzajcie z ilością składników, prostsze jest lepsze, zawsze można jeszcze czymś na górze posypać czy dać osobno.

Tyrada o dressingach

Wraz z rosnącą popularnością sałatek w Polsce pootwierały się bary sałatkowe i restauracje oferują sałatki jako substytuty dań głównych. To dlaczego w domu tak dobrze nie smakują(no chyba że robione przeze mnie)?

Proste! bo w sklepach nie ma dobrych dressingów. Oferowane produkty z półek supermarketów zawierają więcej chemii niż składników spożywczych! Czy butelkowy czy z torebki ma to naprawdę mało wspólnego z prawdziwym dressingiem. Oto skład jednego dresingu z torebki typu :dodaj wodę i olej”:

cukier, sól, maltodekstryna, dioctan sodu, kwas cytrynowy, skrobia modyfikowana, laktoza, natka pietruszki, cebula, szczypiorek, ekstrakt drożdżowy, liść lubczyku, gorczyca biała, kurkuma, olej roślinny, aromat, pieprz biały, zawiera dwutlenek siarki, może zawierać śladowe iloście jaj, selera, mleka, soi i glutenu

To z dressingu francuzkiego. Po pierwsze suszone zioła takie jak natka czy szczypiorek kompletnie traca smak po wysuszeniu bo drugie po co kurkuma jak nie ma smaku, po trzecie po co cała ta reszta?!

Dressing francuzki robi się w 2 minuty i wymaga istotnie posiekanej natki pietruszki, szczypiorku, łyżki musztardy (byle nie tej co nazywamy francuzką z całą gorczycą) łyżki octu(nie spirytusowego) łyżki oliwy i soli i pieprzu! wymieszać i wylać na sałatę.

Dressingi oparte o majonez w butelkach nawet nie mają prawdziwego majonezu!

Kremowy cezar robi się z kilku łyżek majonezu, startego parmezanu, czosnku wyciśniętego przez praskę, cebuli też wyciśniętej przez praskę, octu, anchovies soli i pieprzu.

Ranch – majonez, pietruszka, koperek, grubo mielony pieprz, sól i maślanka

Vinegrette w podstawowej wersji składa się z octu balsamicznego, oliwy, soli pieprzu

Jak trudno jest to zrobić? wcale! a jak można eksperymentować! Metoda jest prosta, świeże zioła, olej/oliwa, sól pieprz ocet/sok z cytryny! Myślicie że restauracje kupuje ten butelkowy sos? oczywiście że nie robią własny na początku dnia a jak zabraknie to na poczekaniu. Jest tańszy i kosztuje grosze.

Więc następnym razem jak będziecie chcieli sałaty, poprstu zerknijcie co jest na półce, dokupcie świerzy koperek, natkę czy bazylię i zróbcie to sami!

Prosta sałatka z dressingiem vinegrette

Wiosna jest już tu i ceny warzyw idą w dół, z wyjątkiem papryki która kosztuje nadal 15zł za kilo… zdziercy!

Nie ma to jak dobra prosta sałatka, wychowałem się na kontynencie północno amerykańskim i co rozumiem przez sałatka to dużo warzyw z dressingiem i może kurczakiem grilowanym, w przeciwieństwie do polskiej wersji gotowanych warzyw z rosołu z majonezem… moja wersja jest lepsza.

Co tu mamy?

1 duży pomidor pokrojony w dużą kostke
pół czerwonej cebuli, pokrojona w pół księżyce
około 10 plasterków ogórka zielonego plasterki przekrojone na pół
sałata (główny składnik) każda jest dobra, mix jeszcze lepszy, pokrojona czy porwana na kawałki nie większe niż 5cm na 5cm
oliwki w plasterkach, zielone czy czarne jak kto woli ile kto chce
pół zielonej papryki pokrojonej na grubszą kostkę
1 ogórek konserwowy pokrojony w plasterki

wystarczy! nie wolno przesadzać!

dressing:

1 łyżka stołowa oleju lub oliwy z oliwek, fajne są oleje smakowe z czosnkiem czy ziołami
1 łyżka stołowa musztardy sarepskiej (stołowa też będzie OK, nawet rosyjska)
2 łyżki stołowe octu (każdy inny tylko nie spirytusowy!!!)
zioła (natka pietruszki, bazylia, koperek, tymianek co lubicie) jak nie ma świerzych to suszone, świeże są lepsze
szczypior pszatkowany
ząbek czosnku wyciśnięty w prasce lub drobno posiekany
grubo ziarnisty czarny pieprz (z szczypte lub dwie)
BONUS ja dodaje wode z marynowanych Jalapeno bo nadaje ostrości i kwaskowatości, ale zwykły sok z cytryny łyżka lub dwie też dadzą radę.

Jak na zdjęciu, wrzucamy wszystko do jednego wysokiego plastikowego pojemnika, dobrze potrząchamy przez 30 sec. by wszystko sie wymieszało z mokrymi składnikami…. robi się naturalny dressing który pokrywa wszystkie warzywa, nie trzęsiemy za długo bo będzie zbita masa!

Wykładamy na dwa talerze od zupy, na koniec sypiemy pokruszony twardy ser typu greckiego… nie używajcie sera kanapkowego z kartonika to nie ma nic wspólnego z fetą czy nawet podobnym a za około 6zł można dostać 150g sera typu greckiego w każdym supermarkecie, Apetina i podobne wynalazki też są fajne bo dodatkowo mają zioła.

Na koniec, tu zgrilowałem 1/3 piersi z kurczaka w grilu elektrycznym (boskie urządzenie) pokroiłem w małe kawałki i dałem na górę. Jak nie macie kurczaka zwykła szynka z indyka w plastrak pokrojona w pasemka tez da rade. I jest! Sałatka! czas wykonania mniej niż 10 min. Effekt murowany.

Bez wysoko kalorycznych majonezowych sosów, bez ohydnych chemicznych butelkowych wynalazków czy patentów z torebki! samo zdrowie! i bardzo smaczne.

Uwagi: po angielsku jest fajna zasada K.I.S.S. ( nie, nie chodzi zo zespół z lat 70tych) stoi to za Keep It Simple Stupid, czy rób to proste głupcze!) Nie przesadzajcie z ilością warzyw, tak 6 – 8 różnych wystarczy gdze ma dominować sałata, czy czerwona, karbowana, lodowa, rzymska czy wszystkie naraz liczą się jako jeden składnik czyli SAŁATA. Reszta to dodatki smakowe. Oliwki zielona i ogórki konserwowe nadają słoności. Cebula daje ostrość, pomidory słodycz, trzeb to zbalansować. Można dodać kukurydze z puszki czy cykorię czy avokado (tylko dojrzałe proszę!!!) to da masności mieszance. Ale nie wkładajcie całego warzywniaka bo będzie to za dużo smaków w jednym.  Można dać jalapeno dla ostrości (tak jak to robią w Subway) czy dać tuńczyka z wody zamiast kurczaka…. ale robić to zgłową. Dziś robiłem podobną sałatkę z serem pleśnowym zamiast fety… też jest dobry ale pamiętajcie że jest on bardzo tłusty oraz że gdzie Lazur i Rokpol są w miare łagodne jakieś Gorngonzola czy bleu d’auvergne mają mocny aromat i intensywny smak który rezerwujemy dla smakoszy normalny śmiertelnik może poprostu zrobić się zielony gdy poczuje woń owych serów. Seler naciowy też jest fajny można go dać zamiast świeżego ogórka.  Konserwowy może być zastąpiony kiszonym czy małosolnym. Czerwona cebula cukrową czy czosnkową (nie przesadzajcie z cebulą). Papryka konserowa w paskach może być ciekawym dodatkiem oraz dekoracją.

Taka sałatka na pewno może zaimponować, jako same danie czy dodatek do jakiegoś mięsa zamiast bezwartościowych kartofli czy klusek.

Smacznego!