Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Żeberka wieprzowe BBQ w stylu slowfood

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Oprócz dobrego mięsa, sekret żeberek to dobry sos i marynowanie. Dobre sosy BBQ można dostać w sklepach z zagraniczną żywnością, są drogie ale dobre. Można w supermarkecie kupić, są zwykle za słodkie i mało aromatyczne. Można też zrobić własny, i to jest co tu zrobiłęm w kubeczku:

-3 ząbki czosnku
-2 łyżki stołowe musztardy (jaką lubicie najbardziej, ja stosuje cygańską)
-4 łyżki stołowe ketchupu
-2 łyżki stołowe sosu Worcestershire
-2 łyżki stołowe octu balsamicznego
-1/2 łyżeczki soli wędzonej
-1 łyżka stołowa słodkiej papryki
-1 łyżka stołowa słodkiej chilli
-Cola (ile trzeba by osiągnąć konsystencję katchupu)

opcjonalnie kilka kropel ostrego sosu, ale tu chcemy słodki, wędony karmelowy sos zaostrzyć można później podczas duszenia. Cola jest to ważna, po pierwsze daje lekko karmelową nutkę, po drugie ma kwas fosforowy który pomoże skruszyć mięso. Wszystkie powyższe składniki miksujemy na gładką lejącą masę nożem do zup lub w blenderze. Eksperymentujcie z proporcjami, można też dać miód lub duszoną cebulkę. I tą miksturą zalewały żeberka w pojemniku obtaczamy kilka razy i marynujemy w lodówce minimum 24 godz.

 

 

Warzywa do sosu

Warzywa do sosu, papryka zielona i czerwona, pomidor, cebula i dwa rodzaje fasoli

Takie żeberka można by upiec, grillować, piec w woreczku, ale ja chciałem by były aromatyczne, by mięso odchodziło od kości, by był sos. Slowfood to taki sposób gotowania na małym ogniu przez bardzo długo, osiąga właśnie takie jak chce rezultaty. Można nawet kupić sprzęt który nazywa się slow cooker, gotuje on w ciągu 8 godzin w ledwo co 100 C. smaki łączą się, potęgują a mięso wychodzi kruche i delikatne, nie ważne jakie by nie było.

Do sosu użyłem klasycznych warzyw w kuchni tex-mex czyli papryki, cebuli, pomidorów oraz fasoli, wrzuciłem żeberka do wysokiego rondla zasypałem drobno posiekanymi warzywami i fasolą i podlałem jeszcze colą, ustawiłem rondel na najmniejszym palniku ustawiłem mały ogień i zostawiłem w spokoju na 2.5 – 3 godz.

Zeberka po 3 godz duszenia na bardzo wolnym ogniu

Zeberka po 3 godz duszenia na bardzo wolnym ogniu, mięso odchodzi od kości

I oto rezultat, mięso puściło soki, warzywa prawie rozgotowały się tworząc aromatyczny sos, a ta przeźroczysta ciecz to tłuszcz, można go zebrać by było wszystko mniej kaloryczne i tłuste, lub zatrzepać mąką dla naprawdę aromatyczny sos (tylko bardzo kaloryczny i pełen cholesterolu). Sami zdecydujcie. Najlepiej podać z coleslaw lub podobną kapuścianą sałatką.

SMacznego

Pieczemy w piekarniku 15min

Imprezowe zapieksy deluxe! czyli tosty na bogato

Zwykły chleb tostowy na papierze woskowy

Zwykły chleb tostowy na papierze woskowy

Zobaczyłem kiedyś coś podobnego jak przeglądałem strony z pomysłami na imprezę. Patent wydaje się trochę studencki i trochę jest „na winie” czyli co się nawinie ląduje na takich tostach ale gwarantuje że są bardzo dobre. Zaczynamy od zwykłego białego chleba tostowego w plasterkach.

Tosty smarujemy sosem do pizzy i sypiemy oregano

Tosty smarujemy sosem do pizzy i sypiemy oregano

Potrzebny jest słoik sosu pomidorowego do pizzy lub makaronu, nawet lepiej jeśli jest to jeden z tych bardziej budżetowych gdzie jest więcej cukru i zagęstników a mniej wody, tosty nie zrobią się wodniste. Dla dodatkowego smaku posypujemy hojnie oregano.

Na posmarowane tosty kładziemy ser żółty

Na posmarowane tosty kładziemy ser żółty

Nakrywamy posmarowane sosem tosty tłustym żółtym serem który ładnie się roztopi i pozwoli dodatkom się wkleić w powierzchnie.

 

Układamy dodatki na serze

Układamy dodatki na serze

Sypiemy dodatki, tu jest mieszanka, salami i szynki drobno pokrojonej w kostkę, cebuli i czerwonej papryki pokrojonej w kostkę, oliwki zielone i zielone chilli z zalewy drobno poszatkowane i ogórek kiszony w kostce. Na koniec lekko posypujemy dodatkowo tartym serem żółtym.

Pieczemy w piekarniku 15min

Pieczemy w piekarniku 15min

Pieczemy aż ser się stopi i wszystko zrumieni, u mnie w piekarniku przy 200C zabrało 15min.

Niby taka prosta rzecz a naprawdę smakuje doskonale, można pociąć je na skos i mieć trójkąciki albo krzyż i piej na jeden gryz.

Smacznego

Grillowany kotlet wieprzowy z ćwikłą

Grillowany kotlet mielony z ćwikłą

Grillowany kotlet wieprzowy z ćwikłą

Grillowany kotlet wieprzowy z ćwikłą

Tu tak eksperymentowałem, każdy zgodzi się że kotlet mielony wieprzowy z grilla jest bardzo dobry, no ciepło i na zimno. Ale co jeszcze idzie z nim dobrze w parze i nie jest za kaloryczne? ketchup jest dosładzany i ma około 100kcal na 100g, musztardy też są dosładzane i mają czasem jeszcze więcej kalorii niż ketchup, sosy czosnkowe itp mają z 40g tłuszczu na 100g produktu za to chrzan ma bardzo mało, ćwikła domowej roboty wydawała się rozwiązaniem, łyżka stołowa buraczków na 4łyżki chrzanu napewno ma mniej węglowodanów i zero tłuszczu.

Reszta jest prosta. Mięso wieprzowe z łopatki doprawiamy pieprzem gruboziarnistym, czerwoną papryką w proszku i płynnym warzywkiem. Robimy cienki placek wielkości dłoni, smarujemy porządną warstwą przygotowanej ćwikły i przykrywamy kolejnym plackiem. Zlepiamy i na grill elektryczny, grillujemy aż temperatura wewnętrzna osiągnie 75 – 80 stopni. Taki kotlet spokojnie ze smakiem można wciągnąć z surówką, czy mieszanką sałat z dressingiem vinegrette. Smakuje doskonale. Z chlebem na śniadanie przystrojony ogórkiem pomidorem i cebulą zrobi wspaniałą kanapkę, czy poprostu jak się wróci późno do domu i chce coś szybko przegryść. Większość tłuszczu z mięsa wyjdzie podczas grillowania, buraczki pójdą w mięso naturalnie dodając słodyczy a chrzan świeżo tarty doda ostrości i aromatu.

Polecam i smacznego!

Chleb z siemieniem lnianym, słonecznikiem i sezamem

Pieczemy własny chleb

Chleb z siemieniem lnianym, słonecznikiem i sezamem

Chleb z siemieniem lnianym, słonecznikiem i sezamem

Ostatnio wypiekam swój własny chleb. Jak już robi się swoje własne serki kremowe to dlaczego nie mieć własny chleb. Jest to forma eksperymentu i daje dużo satysfakcji że można zrobić samemu coś co niby jest podstawą naszej diety a nikt tego nie robi. Jak się przekonałem wypiek chleba jest naprawdę łatwy, tylko wyrastanie zabiera czas. Cenowo wychodzi na to samo co chleb sklepowy ale jest z tego satysfakcja i trzyma się trochę dłużej.

Są dwa sposoby na zrobienie bardzo dobrego chleba, jest ten prosty i ultra prosty. Do prostego potrzebujemy mąkę na chleb – żadna tortowa czy nawet krupczatka tu nie da rady – potrzebna jest mąka grubo mielona, najlepiej mix żytniej i pszennej. Do tego należy dodać sypkich drożdży, cukru jako pożywkę dla drożdży, soli i jeśli dostępny kwas askorbinowy (polepszacz mąki, także zwany witaminą C). Tu trzeba wszystko wymieszać w odpowiednich proporcjach dodać wody i pozwolić ciastu wyrastać przez 2 – 8 godzin. Sposób ultra prosty jest kupno gotowej mieszanki do chleba, jest to pewna proporcja mąki pszennej i żytniej plus to co wymieniłem poprzedni wymieszane za użytkownika. Nie wydaje mi się że jest ujmą na honorze początkującego czy nawet średnio zaawansowanego domowego piekarza by używać gotowej mieszanki jeśli ma wszystko to samo co gdyby zrobić to samemu, zresztą zawsze można według uznania zmodyfikować mieszankę. np. ja dodaje siemię lniane, niełuskany sezam i ziarna słonecznika by zwiększyć zawartość białka. Lub w jednym przypadku dałem prażoną cebulkę z woreczka by chleb smakował cebulowo i dałem więcej soli. Można wycisnąć czosnek do mieszanki czy dodać pokrojone śliwki.

Mój zwykły przepis to 500g mieszanki + garść ziaren + 300ml wody + 50ml kefiru (kefir ma drożdże i lekko zakwasza chleb) wyrastam w foremce pokrytej papierem do pieczenia w ciepłym miejscu następnie piekę godzine w 210C.

Są dwa rodzaje chleba, na drożdżach i na proszku, w sumie drożdże można podzielić na zakwas chlebowy który jest roztworem mąki, cukru, wody i drożdży mlekowych (np kefir) który fermentuje 4 dni, lub po prostu dajemy suche drożdże do ciast. Alternatywnie daje się proszek do pieczenia czy sodę oczyszczaną i coś kwaśnego (np sok z cytryny) by wzmóc reakcje która wyzwoli dwutlenek węgla i chleb wyrośnie.

Jedną z wielkich zalet takiego pieczenia jest że ja kontroluję jak wypieczony jest chleb (lubię chrupką skórkę), jak słony jest (wole bardziej) i taki bochenek przestoi w worku u mnie na blacie 5 dni i nadal będzie smaczny i nie spleśnieje…. domowa produkcja!

Smacznego!

 

 

Chleb z prażoną cebulką

Chleb z prażoną cebulką

Warkocz z ciasta francuskiego

Warkocz z ciasta francuskiego z szpinakiem lub brokułami

Warkocz z ciasta francuskiego

Warkocz z ciasta francuskiego

Ostatnio eksperymentuje z ciastem francuskim. Jest tanie (około 5zł za rolkę XXL), szybko się piecze, pasuje do wszystkiego od słodkiego przez słone do ostrego. Nie robię własnego, zabierze to o wiele za dużo roboty, będzie kosztowało z 3 razy więcej niż kupne i nawet jak bym zastosował każdy trik i poradę którą oferuje Jacques Pépin nigdy by mi się nie udało jak kupne. Jak dotąd robiłem „zawijaski” ale teraz czas na coś fajniejszego! warkocz faszerowany brokułami lub szpinakiem.

Taki warkocz XXL spokojnie starczy dla 6 osób. Więc co trzeba:

Wersja z brokułem: 

-rolka gotowego ciasta francuskiego (najlepiej wersja XXL)
-1 duży brokuł lub dwa małe, pocięty w małe kawałki i blanszowany przez 4 – 5min
-ser żółty w plastrach
-pieczony kurczak pokrojony w kostkę (może być pierś lub coś co zostało z całego pieczonego)
-150g sera gorgonzola lub innego dobrze ugnitego
-sól i pieprz czarny mielony

Wersja ze szpinakiem:

-worek młodego szpinaku
-4 ząbki czosnku w plasterkach
-1 duża cebula drobno poszatkowana
-ser żółty w plastrach
-150g szynki pokrojonej w cieniutkie paseczki
-kulkę sera mozzarella
-sól i grubo mielony pieprz

Zawijamy warkocz z ciasta francuskiego

Zawijamy warkocz z ciasta francuskiego

W obu wariantach zaczynamy od rozwiniętej rolki ciasta francuskiego gdzie przez cały środek układamy plastry sera żółtego.  Jest to forma izolacji by mokry farsz nie przeciekł niżej i zniszczył spód. W wersji brokułowej układam blanszowane i odcedzone kawałki brokułów, następnie układam kawałki kurczaka, solę i pieprzę a następnie układam kawałki gorgonzoli i zawijam. W wersji ze szpinakiem, na patelni z odrobiną oleju zmiękczam szpinak tak by był zwiędnięty ale nie usmażony, można odrobinę go podlać wodą, dodaje się cebulę i czosnek i pozwala dojść i puścić aromaty, pod koniec posolić i pieprzyć obficie… czas na patelni około 5 – 8min. Wykładam szpinak na plasterki sera, posypuję szynką w paskach i układam kawałki mozzarelli na górze i zawijam.

 

Robimy warkocz z ciasta francuskiego

Robimy warkocz z ciasta francuskiego

Zawijanie jest proste, nacinamy ciast w poprzek do linii farszu w odstępach 2 – 3cm z każdej strony, bierzemy 2 przeciwległe kawałki i zakładamy na siebie na górze farszu, lekko dociskamy i kolejna para i kolejna. Na koniec smarujemy rozbełtanym jajkiem z solą by warkocz miał złoty kolor. Pieczemy przez 30min w temp 190C.

Po wyjęciu z pieca czekamy z 10min by przestygło i ser przestał być płynny, kroimy i podajemy najlepiej z sosem czosnkowym.

Smacznego!

Bitki wieprzowe z duszoną białą kapustą i surówką

Bitki wieprzowe z duszoną białą kapustą i surówką

Bitki wieprzowe z duszoną białą kapustą i surówką

Bitki wieprzowe z duszoną białą kapustą i surówką

To jest bardziej pogadanka o robieniu polskich dań bardziej wartościowych wraz z przepisem. Dużo się teraz mówi o tym że ludzie jedzą za dużo, a nadal są nie dożywieni.  Z żywnością ogólnie dostępną w super marketach w relatywnie niskich cenach to rzeczywiście możliwe. Dużo tej żywności jest już przetworzona i obdarta ze składników odżywczych jak witaminy, minerały, błonnik a bogate w węglowodany i tłuszcze (zwykle te najtańsze i często nie zdrowe).  Polskie potrawy są często upraszczane i głównie składają się z tanich wypełniaczy jak chleb, kartofle, ryż czy kasze a ubogie w warzywa i mięso. Na przykład gołąbki są robione z ryżem, makarony z sosami ze słoika, a bitki wieprzowe są podawane w proporcji 100g bitki na 300g kartofla. „Kanapka” składająca się z pajdy chleba, hojnie posmarowana masłem z plasterkiem wędliny, plasterkiem pomidora przykryta kolejną pajdą chleba nie ma za dużo wartości odżywczych, zapcha człowieka na godzinę czy dwie i pójdzie w oponkę na brzuchu.

Więc tu moja propozycja… bitki wieprzowe – nic prostszego, kupujemy 2cm plastrów polendwicy wieprzowej, bijemy je młotkiem do mięsa na 1cm grubość, kroimy 3 duże cebule w drobną kostkę, szklimy cebulę na 1 łyżce oleju w wysokiej patelni, wrzucamy posolone i natarte czerwoną papryką bitki, zalewamy szklanką bulionu wieprzowego z kostki, redukujemy ogień, przykrywamy i dusimy 45min aż będą się rozpadać, na koniec jak sos nie zgęstniał wystarczająco podlewamy pół szklanki wody z 2 łyżkami mąki i włączamy wyższy ogień by zrobił się gęsty sos, dajemy posiekany koperek.

Do tym samym czasie, pół główki kapusty białej szatkujemy drobno i wraz z 1 pokrojoną w kostkę cebulą dusimy pod przykryciem na bardzo małym ogniu w rondelku z łyżką masła, szczyptą soli i 2 łyżkami musztardy francuskiej. Gdy kapusta zmięknie a cebula rozgotuje się dodajemy poszatkowany koperek i grubo ziarnisty czarny pieprz.

Bitki dostarczą białka, żelaza i trochę witamin z cebuli, biała kapusta to mało wartościowy wypełniacz gdzie większość składników odżywczych zapewni cebula i koperek. Więc zamiast dawać jeszcze kartofle dam prostą sałatkę, kupuję gotowy mix sałat z marketu w woreczku, jest tam lodowa, rzymska, roszponka, rucola, cykoria i marchew, dodaje pomidora, zielonego ogórka i czerwoną cebulę, posypuję solą, skrapiam oliwą z oliwek, octem smakowym (np z wina białego) i posypuje ziołami jak bazylia oregano tymianek. Tu skończyły mi się bo jakieś robactwo mi się w doniczkach zalęgło i wybiło hodowane przez całe lato oregano, tymianek, bazylię i kolendrę (nie kupujcie taniej ziemi marketowej!). Do sałatek kupiłem sobie genialny gadżet, jest to spray do octu i oleju, ma 2 pojemniczki i regulację zawartości obu w mieszance i po prostu spryskuje sałatę mieszanką oleju i octu jak bym spryskiwał koszule podczas prasowania. Genialne! i jakie smaczne. Tu redukuje węglowodany, daje błonnik i witaminy, oraz nie daje jednego plasterka mięsa tylko sprawiam że jest ono połową dania, mięso syci bardziej niż kartofle czy chleb i odżywia tkankę mięśniową a nie tłuszczową (jeśli jest chude, dlatego polędwica a nie karkówka).

Smacznego i jedzcie zdrowiej.

Zupa krem cebulowo-czosnkowa z prażoną cebulką

Zupa krem cebulowo-czosnkowa na zimne dni

Zupa krem cebulowo-czosnkowa z prażoną cebulką

Zupa krem cebulowo-czosnkowa z prażoną cebulką

Zimne dni idą! Człowiek wraca do domu i już czuje że coś go łamie. Wtedy ze strachem przed jutrzejszym dniem w pracy z katarem, kaszlem i toną zasmarkanych chusteczek jednorazowych na biurku łyka garść leków reklamowanych w telewizji przez mamy lekarki i hipsterów z tabletami. A tu trzeba gorący prysznic, ciepłe dresy i dobry posiłek. Z pierwszymi dwoma nie bardzo mogę pomóc (dziewczyny mój prysznic swobodnie mieści dwoje i dobrze myję plecy) ale mogę powiedzieć jak szybko ugotować zdrową i smaczną zupę. Zupa cebulowa czosnkowa jest słodka, aromatyczna z lekkim aromatem ziół i lekką ostrością papryki i pieprzu która nas rozgrzeje.

Co trzeba?

-1 siatka włoszczyzny
-kawałek kaczki (ćwiartka, szyjki, kilka pałeczek ect…) ja użyłem 4 dorodne duże szyjki
-łyżka stołowa sypkiego warzywka
-łyżka stołowa płynnego warzywka
-6 dużych cebul (dobre są białe cukrowe lub żółte hiszpańskie)
-4 listki laurowe
-10 ziarenek pieprzu czarnego
-pół łyżeczki węgierskiej papryki
-4 duże ząbki czosnku
-łyżeczka suszonego tymianku
opcjonalnie
- 3łyżki Worcestershire sauce lub 2 łyżki stołowe octu balsamicznego
-pół szklanki białego wina wytrawnego
-pół szklanki mleka (około 150ml)

Bulion warzywny na kaczce

Bulion warzywny na kaczce

Robimy bulion:

Jak widać po moich zupach większość zaczyna się tak samo, garnek na zupę, do połowy wypełniony wodą, siatka włoszczyzny – tu usuńcie 2 marchewki z siatki, w Polsce w siatce włoszczyzny zawsze dominuje marchew, jest ona smaczna i słodka i ma wyraźny smak, cebula też jest słodka i ma mniej wyraźny smak, nie chcę by to była zupa marchewkowa, redukujemy ilość marchwi – obieramy, kroimy na mniejsze części i do garnka, razem z tym kaczka – tu dałem szyjki bo mają tłuszcz i mięso które potem można obrać – i przyprawy z wyjątkiem czosnku i tymianku które dajemy pod koniec by nie straciło aromatu. Gotujemy aż warzywa będą miękkie a mięso będzie odchodziło od kości.

Karmelizowana cebula

Karmelizowana cebula


W między czasie, kroimy cebule na plastry i karmelizujemy na patelni. Co to jest karmelizować? dusić bardzo wolno z dodatkiem odrobiny wody aż cukier zawarty w cebuli zacznie brązowieć i przybierać słodszą nutę, nie chcemy usmażyć tej cebuli tylko ją udusić i zbrązowieć (nie spalić!).

Gdy wywar jest gotowy, wyjmujemy mięso i kości i liście laurowe, dodajemy czosnek wyciśnięty przez praskę, cebulę, tymianek i miksujemy na gładki krem dostawką miksującą/blendującą. Kości jak przestygną obieramy i mięso wrzucamy do już pięknie skremowanej zupy. Smakujemy, jeśli będzie za słodka można dodać trochę wina by wzbogacić paletę, doskonałym dodatkiem do zup i sosów jest sos Worshire, jest lekko słodki i kwaśny, alternatywnie ocet balsamiczny też doda kwaskowości (tylko balsamiczny nigdy spirytusowy). Mleko za to doda aksamitności i lekko rozcieńczy zupę jeśli wyjdzie za gęsta.   

I tyle, tylko podawać jeść i czuć jak naturalnie występującą witaminę C w cebuli, karoten w marchewce i anty bakteryjny czosnek regenerują i wzmacniają nam ciało. Zupę można podać z serowym tostem, lub prażoną cebulką lub nawet natką pietruszki.

Smacznego

Meksykańskie burrito

Burrito supreme jak w Meridzie albo lepiej

Meksykańskie burrito

Meksykańskie burrito

Burrito to jedna z ikon Meksykańskiej kuchni.  Jest bardzo smaczne, łatwe w przygotowaniu, składniki są łatwo dostępne i można kombinować na ile sposobów się chce. Główne składniki to kukurydziana lub pszenna tortilla, mięso w aromatycznym sosie i ryż. Następnie dodajemy warzywa, sosy, ser jak ktoś chce, czy inne dodatki. W Nowym Jorku jedna z mniejszych sieciówek w której jadałem to Burittoville, knajpa specjalizująca się w burrito, jadłem tam naprawdę różne kombinacje – klasyczne, z grillowanym kurczakiem, z chilli con carne, z krewetkami, wegetariańskie, z wolno duszoną wieprzowiną (pulled pork) i z 3 rodzajami salsy (czerwona, zielona, żółta). Ale dziś robimy proste tradycyjne burrito, z mięsem mielonym, warzywami, salsą i guacamole.

Co trzeba?

-tortille pszenne, im większe tym lepsze, na zdjęciu 25cm ale preferował bym 35cm lub większe bo łatwiej zawinąć
-0.5kg mielonego mięsa (ja wybrałem szynkę)
-przyprawy meksykańskie (albo gotowa mieszanka) lub coś z kuchni świata, trochę chipotle nie zaszkodzi
-salse pomidorową (przepis w moich poprzednich postach)
-pokrojoną cebulę
-pokrojoną sałatę (tu lodowa)
-pokrojoną paprykę
-ugotowany woreczek ryżu z kostka rosołową (ja użyłem brązowego)
-kubeczek śmietany 12%
-guacamole (czyli pasta z avocado, czosnku, cebuli i jalapeno)
-świeża kolendra lub natka pietruszki
-ser tarty (opcjonalne jak ktoś lubi)

Burrito meksykańskie przed zawinięciem

Burrito meksykańskie przed zawinięciem

Mięso mielone należy usmażyć doprawić przyprawami i troszkę zagęścić łyżką lub dwoma salsy pomidorowej, powinno mieć zwartą nie płynącą konsystencję ale ma przypominać sos mięsny a nie suche wiórki mięsne.

Jak widać wszystko trzeba wysypać na tortillę, ryż, mięso, salsę, warzywa, kolędrę/natkę, guacamole i śmietanę plus ser (tu wersja bez). Najlepiej jest zgrillować zawinięty pakunek, skleja to tortillę i łatwiej się trzyma (bo prawdziwe buritto je się rękami), więc grill elektryczny czy patelnia grillowa idą w ruch.
Zawijanie wymaga zrobienia kilku lub kilkunastu burrito (chyba że pracuje się w kebabie) by nabrać wprawy (większa tortilla pomaga). Na początku dolną krawędź zakładamy na górę i zbieramy wszystko w rulon bez ruszania górnej krawędzi, następnie składamy boki do środka i nakrywamy górną krawędzią. Trzeba zrobić zamkniętą kieszonkę…. trzymamy ją, wsadzamy w szczęki grilla i zapiekamy, grill elektryczny wybacza znacznie więcej błędów w zawijaniu niż patelnia grillowa. Wyjmujemy i jemy! pycha!

Zawinięte i grillowane burrito

Zawinięte i grillowane burrito

Małe wyjaśnienie co do guacamole. Jest to pasta z dojrzałego owoca avocado (musi być miękki jak się delikatnie ściska skórkę). Miąższ jest masny, zachowuje się jak masło obrabiane widelcem. Do tak dojrzałego avocado, dodajemy ząbek czosnku (jeden na jedno avocado) drobniutko poszatkowaną cebulę, papryczki jalapeno lub przynajmniej wodę z ich zalewy (może być zalewa od innych ostrych papryczek) opcjonalnie pomidory, solić do smaku i mieszamy w misce aż osiągniemy krem. Unikam robienia reklamy marketom czy producentom żywności, raz że mi nie płacą dwa są ludzie którzy mają zakodowane że ten market jest najlepszy i nie pójdzie nigdzie indziej bo reszta to dno czy inni producenci to dno.  Ale jak nie chce wam się robić guacamole to pójdźcie do dobrze zaopatrzone dużej Biedronki (tak napisałem Biedronki) w sekcji z sałatami jest świeże guacamole w wersji pikantnej i łagodnej zrobione w 95% z avocado i smakuje tak dobrze jak by zrobić je samemu… a kosztuje… 1zł co ostatecznie powala na nogi bo próbowałem guacamole za 15zł z super wytrawnych marketów i kuchni świata i były obrzydliwe… więc tu moja leniwa rada jak trzeba guacamole, to albo kupujemy zawsze nie dojrzałe w markecie, trzymamy je na parapecie, dojrzałe, obieramy, mieszamy i doprawiamy… lub kupujemy za 1zł z Hiszpanii w Biedronce.

Smacznego.

 

 

Krem z kalafiora i serowym chrupkiem

krem z kalafiora z serowym chrupkiem

krem z kalafiora z serowym chrupkiem

Święta i po świętach. Koniec obżarstwa, rodzinnych obiadów, kapusty kiszonej i grzybów… mam tego dosyć do przynajmniej Wielkanocy. Czas na coś dobrego, smacznego i z większą wartością odżywczą, przydało by się by nie kosztowało dużo ponieważ portfel na pewno schudł w te święta i nowy rok.

Oto prosta i smaczna kalafiorowa zupa, zblendowana na krem podana z wędzoną szynką i serowym chrupkiem z goudy. Doskonale nakarmi, efektownie wygląda(ci z nas którzy jeszcze nie gotują mogą zaskoczyć nowo poznaną dziewczynę na sylwestrze, i zaprosić ją na obiad – do siebie a nie do restauracji) na pewno inna od potraw świątecznych.

Co trzeba na zupę?

- siatka włoszczyzny (marchew, pietruszka, seler, por)
- kalafior (najlepiej świeży)
- kawałek wędzonki (np. boczek wędzony)
- kostkę lub dwie na zupę (ja użyłem z indyka)
- 2 łyżki warzywka w proszku
- 10 ziarenek pieprzu czarnego
- 4 liście laurowe
- pół łyżeczki ostrej papryki (najlepiej węgierskiej)
- szklana mleka 3.2%
- opcjonalne – pasta z kolendry

Ponadto:

2 plastry sera gouda pokrojonego w paski
szczypta pieprzu cayenne
posiekana natka pietruszki
kilka plasterków dobrze wędzonej szynki pokrojonych w drobne paski

Wykonanie:

Garnek na zupę zalewamy do połowy wodą, dajemy wrzywko i resztę przypraw, wrzucamy również kości i wędzonkę stawiamy na średnim ogniu i powoli obieramy i dorzucamy warzywa. Gotujemy całość aż warzywa będą miękkie.  Gdy stwierdzimy że warzywa są miękkie, zdejmujemy z ognia, wyjmujemy kości i wędzonkę (później na zimno taką wędzonkę można jeszcze zjeść). Bierzemy nóż do blendowania i miksujemy całość na gładką papkę. Pewnie zrobi się to bardzo gęste i tu z pomocą przychodzi mleko. Jest mniej kaloryczne i tłuste od tradycyjnie dawanej śmietany, a da aksamitność i kremowy smak do zupy.

Zabieramy się za serowego chrupka. Tu potrzebna jest patelnia i papier do pieczenia. Na papierze układamy cienkie paski sera na skos i posypujemy pieprzem cayenne. Nie sypać pieprzu na papier ponieważ podczas smażenia puści olejki i nad kuchenką zrobi się strefa gazu pieprzowego. Smażymy na suchej patelni z 2 – 3 min aż brzegi zaczną podnosić się i mieć rumianą barwę. Wtedy zsuwamy papierek z chrupkiem na blat czy deskę i kładziemy kolejny. Po 3 – 4 min chrupek będzie twardy i chrupiący.

Nalewamy zupę do głębokiego talerza czy miski, posypujemy natką pietruszki, kładziemy na środku szynkę w paseczkach a z boku wsadzamy chrupka. I jest gotowe do podawania… chrupka wsadzamy na koniec ponieważ szybko zacznie się robić miękki od gorącej zupy.

Smacznego!

Serowy chrupek

Serowy chrupek