Miesięczne archiwum: Maj 2014

Bruschetta w pracy! zdrowe śniadanie w 5min

Bruschetta w pracy

Bruschetta w pracy

Kontynuując wykorzystanie mojego domowo wypiekanego chleba, czas na bruschettę, czyli pomidory z cebulą i bazylią podawane na tostowanym pieczywie. Aby do tak prostego dania dodać level hard robię to u mnie w pracy na przekór „Panu kanapce” którego kanapki z czasem stały się ubogie i drogie.

Uratowałem gigantycznego pomidora z mieszkania rodziców którzy pojechali na wakacje i zostawili mi podlewanie kwiatków przed śmiercią pleśniową. Przyjechał do pracy ze mną wraz z średnią cebulą cukrową i 10 listkami bazylii która kwitnie mi na parapecie. Do tego 3 kromki mojego chleba pszenno-żytniego z otrębami i słonecznikiem i w małym słoiczku trochę oleju smakowego (czosnek bazylia).

Mimo narzekania niektórych w pracy mam całkiem dobre zaplecze kuchenne, jest zlew, są naczynia, sztućce i nawet deseczka do krojenia wraz z 2 dużymi nożami i ostrzałką. Ta ostatnia jest bardzo ważna bo krojenie pomidora w drobną kostkę wymaga bardzo ostrego noża inaczej zrobimy ketchup a nie sałatkę. Więc kroimy pomidora w drobną kostkę, a cebulę w jeszcze drobniejszą, oto krótki filmik dla tych co mają problemy z szatkowaniem i krojeniem:

No i kończymy z drobno szatkowaną bazylią, mieszamy w miseczce wszystkie trzy składniki doprawiamy solą i polewamy olejem. W tym czasie pokrojony w pasujące do tostera kromki chleba tostują się grzecznie w niedocenianym pracowym tosterze.  Pozostaje złożenie tego na talerzu i jazda. Opcjonalnie można pokropić tostowany chleb olejem smakowym i dopiero wtedy nakładać pomidory, bardzo dobre, pachnie i smakuje wiosną której najwyraźniej nie ma za oknem.

Smacznego.

Grillowana kanapka na bogato, czyli ultra zapieksy

Kanapka grillowana na bogato

Kanapka grillowana na bogato

Pisałem już o wypieku domowego chleba, była tyrada o robieniu kanapek a więc czas połączyć obie nauki w jedną. Co tu mamy zawstydza Zapieksy Deluxe, przyćmiewa swoim cieniem inne kanapki, góruje na nimi wszystkimi jak monolit z Odysei Kosmicznej 2001.

Zaczynamy od świeżo upieczonego pełnoziarnistego chleba, mój wypiekłem w okrągłej blaszce i jest szerszy niż wyższy, tu pomaga bo mamy ponad 20cm kromki. Kroimy takie dając im 1cm grubości. Skrapiamy obie strony każdej kanapki olejem chilli lub olejem z ostrych papryczek, podczas grillowania olej nabiera mocy i kapsaicyna dobrze kopie. Następnie na jednej połówce układamy wędzony ser, jest genialny w połączeniu z domowym chlebem z dodatkami. Na to układamy sałatkę szwedzką (czyli marynowane ogórki, cebulę, paprykę, marchew i inne) trzeba układać tak by ser zawsze gdzieś prześwitywał, on jest łącznikiem wszystkich warstw. Na to układamy pokrojoną w cienkie paski szynkę, najlepiej wiejską dobrze wędzoną, następnie układamy krążki cebuli dymki i traktujemy wszystko sosem BBQ (jak mamy coś wędzonego to sos BBQ najlepiej się nadaje!). Przykrywamy to serem, na który luźno układamy suszone pomidory z oleju i szczypiorek z dymki, następnie przykrywamy kolejną warstwą sera. Wszystko przykrywamy drugą kromką chleba.

Teraz czas na bohatera każdej kuchni czyli szczękowego grilla elektrycznego. Rozgrzewamy go na połowę mocy i delikatnie układamy kanapki by ich nie rozrzucić po grillu, dobrze jest jak szczęki grilla są regulowane, pozwala to idealnie docisnąć je od góry. Jak widać kanapki stawiają opór więc przycisnąłem je moździerzem z kamienia by mieć dobry docisk. Tak grillujemy aż ser się stopi i kanapka zredukuje w wysokości o połowę. Ostrożnie wyjmujemy, ser będzie płynny, czekamy z 2 – 4 min by wszystko stężało i wcinamy!

Naprawdę proste ale z powodu chleba żytnio-pszenicznego, sera wędzonego i oleju chilli ta kanapka osiąga nowy status pyszności. W dodatku jest całkiem sycąca i spokojnie zastąpi ci tego kebaba przed wyjściem na imprezę by blocka na żołądek ustawić.

Smacznego!

 

Robimy kanapkę krok po kroku

Robimy kanapkę krok po kroku

Hotdog party z akcentami retro

Hotdog party

Hotdog party

I co tu mamy? Zakupione razem 28 różnych bułek hotdogowych, 1.7kg dobrej jakości parówek (80% mięsa) czerwoną cebulę, prażoną cebulę, sałatkę z ogórków, ostre papryczki chilli w oleju, musztarda ketchup, ostry sos Acona, sos BBQ i zestaw retro wódki. Parówki w półmisku z wodą na podgrzewaczu by parówy były podgrzane i grill elektryczny rozgrzany by odpowiednie bułki tostować.

Pomysł na imprezę zrodził się gdy w 3 meczach footballu amerykańskiego (go! Eagles) w Warszawie nie mogłem dostać hotdoga! skandal krzyczałem! no więc zaprosiłem znajomych i przez większość nocy jedliśmy hotdogi i nie rozmawialiśmy o sporcie. Pomysł jest prosty i łatwy w realizacji, czas przygotowania z 15min produkty do dostania w każdym sklepie, jak tu coś takiego nie zrobić? Następnym razem może jeszcze zrobię garnek chilli i będą chilli dogi!

A jakie imprezy wy robicie?

Sałatka kebab na szybko i smacznie

Sałatka kebab

Sałatka kebab

To naprawdę nie potrzebuje opisu. Ale można przypomnieć że dobre potrawy mogą być proste i łatwe do przygotowania. Na przykład tu, kurczak i świeże warzywa plus ostry sos i cytryna. Ale jak dobrze smakuje!

Na imprezach widziałem już różne sałatki typu kebab czy gyros, wiele zawierało majonez, ponad połowa kukurydze (czy kiedyś dostaliście kebaba z kukurydzą?)  i generalnie były ciężkie, przypominające polską sałatkę warzywną. A nie tędy droga moi mili! Sałatka kebab to nic innego tylko kebaba bez buły, czyli nisko węglowodanowa wersja kebaba!

Popatrzcie, potrzebna jest pierś z kurczaka przekrojona na pół i obtoczona w przyprawie do kebaba, jest wiele, wybierzcie sobie ulubioną, ja lube te gdzie jest dużo cynamonu i gałki muszkatowej. Obtaczamy kurczaka w tym, solimy i odstawiamy na 2 – 3 godz do doby max. Bez tłuszczu wrzucamy na grill elektryczny i grillujemy przez 7 min.

Na talerzu układamy na początek sałatę, lodowa, rzymska, maślana lub poprostu już workowy mix sałat. Cebula w krążki, papryka czerwona, pomidor w dużych kawałkach, natka pietruszki i ogór kiszony. To co znajdziemy w kebabie. Może jeszcze być kapusta pekińska!

Sok z całej cytryny solimy szczyptą soli mieszamy i skrapiamy sałatę, można nawet troszkę skórki zetrzeć dla lepszego aromatu. Kurczak powinien już dojść, zdejmujemy go, kroimy wprawnym ruchem na plasterki i układamy na sałatce, wszystko kropimy ulubionym sosem ostrym, tu jak widzimy Blair’s Sudden Death sauce, daje kopa, bez szczegółów spożycie tego gwarantuje pieczenie trzy razy. I to wszystko. Nie dajemy sosu śmietanowego, nie dajemy majonezu czy sosów opartych na oleju, to jest danie nisko tłuszczowe,  nisko węglowodanowe bogate w białko i witaminy! oraz przemiana materii skacze po ostrym sosie. Bardzo dobre po sobotnim rowerku czy roklkach na polach czy pod stadionem narodowym.

Podawać z kefirem, maślanką lub ajran, bo niektórym taka ostrość przez gardło nie przejdzie :D

Smacznego.

Śniadanie sobotnie ze świeżym chlebem

Sobotnie śniadanie

Sobotnie śniadanie

Wczoraj po przyjściu z pracy zagniotłem chleb żytnio-pszeniczny z otrębami i ekologicznym sezamem (co kolwiek miało by to znaczyć), i pozostawiłem do wyrastania prawie do północy, następnie piekłem przez godzinę w 260 stopniach C. w między czasie popijając wino domowej roboty ze znajomymi. Wyszedł piękny! I doskonale pasował do dzisiejszego śniadania, kiełbasa „Bursztynowa” (chyba po porostu nie chcieli jej nazwać parówkowa, a ja dałem się nabrać) duszona s cebulką, ogór małosolny, jajka na twardo zrobione w pojemniczkach do bez skorupkowego gotowania(średnio wygodny patent, ale to opiszę później) do tego Java mocno palona z ekspresu ciśnieniowego. To się nazywa dobry początek dnia!

Żółte curry kalafiorowe z czerwoną soczewicą z szybkowara

kurczak curry z kalafiorem i soczewicą składniki

kurczak curry z kalafiorem i soczewicą składniki

Miałem 700g pokrojonych udek kurczaka bez kości w marynacie składającej się z piwa, pieprzu, oleju sezamowego, soli i drobno posiekanej cebuli przez 3 dni. Kurczak już zaczynał się ścinać z powodu alkoholu. Więc trzeba było działać, moje ostatnie sukcesy z szybkowarem przekonały mnie by ponownie go wykorzystać, i oto mamy kurczak curry z kalafiorem i czerwoną soczewicą zrobione w szybkowarze. Z wielu przepisów z UK wynika że najczęściej stosowane składniki to właśnie kalafior i soczewica, kalafior to prawie sama woda i ma mało składników odżywczych a soczewica jest bardzo bogata w białko (jakieś 25%) i ma mało cukrów prostych, więc nie tylko robię smaczne aromatyczne danie ale też zawiera bardzo mało tłuszczu (w przeciwieństwie do tradycyjnych indyjskich potraw) oraz jest nisko węglowodanowe a bogate w białko, w sam raz dla ludzi aktywnych fizycznie.

Co trzeba?

-kurczak 700g
-kalafior pokrojony w kostkę
- 3 cebule pokrojone w kostkę
-1 szklanka czerwonej soczewicy
-1 obrany seler pokrojony w kostkę
-chilli (najlepiej świeże papryczki)
-opakowanie żółtego curry
-łyżka stołowa czerwonego curry (pasta lub sypkie)
-czosnek (3 ząbki)
-pomidory w puszce
-bulion 2 szklanki

Seler i soczewica idą na spód garnka, następnie warstwami cebula, przyprawy, kalafior, przyprawy, kurczak, przyprawy, pomidory, reszta kalafiora i czosnek. (Tu mała informacja na temat curry, curry to mieszanka przypraw a nie jeden konkretny składnik, trzeba po testować sobie mieszanki różnych firm ponieważ znacząco się różnią proporcjami składników takich jak cynamon, kurkuma, kardamon, chilli, sól ect… wybierzcie tą która najbardziej wam pasuje.) Zalać wszystko bulionem. Zamykamy szczelnie garnek, na najmniejszym palniku 10min trzymamy na największym ogniu by rozgrzać garnek, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze 30min do 40min (przy 40min wszystko z wyjątkiem mięsa się kompletnie rozgotuje). I jest gotowe! odpowietrzyć szybkowar by zeszło z niego ciśnienie, i podawać z świeżą kolendrą i chlebkami roti lub naan.

kurczak curry z kalafiorem i dynią

kurczak curry z kalafiorem i dynią

Smacznego!

Kruche babeczki z warzywnym farszem curry ala Samosa

babeczki z farszem indyjskim

babeczki z farszem indyjskim

Lubię indyjskie jedzenie. Jest wszystkim tym co polskie nie jest, aromatyczne, ciepłe, pikantne, ostre i zróżnicowane. Dlatego często stołuje się w restauracjach indyjskich, oraz lubię w domu ugotować coś z nutą indyjską. Dziś coś w rodzaju pierożków Samosa tylko w moim wydaniu.

Kruche ciasto pełno ziarniste:

3 szklanki mąki pełno ziarnistej
1 kostka smalcu(może być masło roślinne do pieczenia) pokrojonego w drobną kostkę
1 jajko
1/3 szklanki bardzo zimnej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka zwykłego żółtego curry

Tu nie ma żadnej filozofii, mieszamy wszystko zagniatamy aż utworzy się nam zbita jednolita kula ciasta. Zawijamy w folię spożywczą i do lodówki na 2 godziny by ciasto odpoczęło.

Większość kucharzy zaleca by wszystko(składniki) było zimne i by szybko pracować by ciepło rąk nie podgrzało mieszanki za bardzo. Z moich eksperymentów wynika że coś w tym jest więc pracujemy nad ciastem tym w miarę żwawo i szybko umieszczamy je w lodówce po zagnieceniu.

Oryginalnie miały to być babeczki ale amerykański chicken pot pie, ale ja chciałem coś z indyjską nutą.

Farsz jest banalny, jedna podwójna pierś z kurczaka drobno posiekana tasakiem (tu można nieźle się wyżyć i solidnie uszkodzić deskę więc robimy to na drewnianej desce lub plastikowej desce, szklana lub kamienna połamie się lub nóż).  Warzywa bierzemy ze słoika na sałatkę warzywną czyli marchew, groszek, kukurydzę i świeżą cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Kurczaka smażymy na łyżce oleju z przyprawą masala i dobrą szczyptą pieprzu cayenne. Dodajemy warzywa, dusimy, zalewamy wszystko połową szklanki wody z łyżką mąki ziemniaczanej i warzywkiem w płynie co zwiąże wszystko w gęstą masę.

Wyjmujemy ciasto, kroimy w plastry rozwałkowujemy i wykładamy formę na babeczki, nakładamy farsz, przykrywały plackiem ciasta cieniej rozwałkowanym i staramy się połączyć brzegi. Dobrze było by posmarować górę rozbełtanym jajkiem, ja tego nie zrobiłem bo po prostu zapomniałem. Górę babeczek nakłuwamy by para miała jak uciec. Następnie wrzucamy formę do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni C. pieczemy 30min.

babeczki ala samosa z farszem indyjskim w formie

babeczki ala samosa z farszem indyjskim w formie

I tyle! Babeczki są dobre na zimno i ciepło, można podawać z dodatkowym sosem lub same. Są kruche aromatyczne i sycące z powodu użytej mąki pełno ziarnistej. Smacznego!

Ognista potrawka z kurczaka w szybkowarze

składniki na ognisty kurczak z szybkowara

składniki na ognisty kurczak z szybkowara

Eksperymentujemy z szybkowarem po babci część druga. Jest to toporne i ciężkie, ale w tej ciężkiej prostocie wykonania chyba leży wyjaśnienie dlaczego tak dobrze działa. Nowe szybkowary tak nie wyglądają i tyle nie ważą. 5min musiałem odpowietrzać garnek zaworem zanim mogłem zwolnić zaczep pokrywy, jakie to musiało być ciśnienie w środku, fascynuje mnie ten sprzęt!

Ognista potrawka to coś co szybko i smacznie można zrobić w poniżej godziny i na budżecie, dużo chilli gwarantuje dobre trawienie i podwyższoną produkcje endorfin. A więc do dzieła!

Co potrzebujemy?

1.5kg udek bez kości z kurczaka
3 duże marchewki w plastrach
200g pieczarek pokrojonych w plastry
3 duże cebule pokrojone w kostkę
3 czerwone papryczki chilli (albo więcej)
1 duża papryka pokrojona w kostkę
1 puszka pomidorów (całych lub w kostkę, jeśli całe to trzeba je pognieść)
1 łyżka stołowa rozmarynu (świeży lepszy)
1 łyżka (kopiasta) stołowa słodkiej papryki
1 łyżeczka soli
4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

Nie ma tu większej filozofii. Układamy marchew na samym dnie, w dwóch warstwach (to częściowo działa jak izolacja by mięso się nie przyspawało do dna oraz by się nie przypaliło) na to układamy warstwę pieczarek, następnie mięso posypane przyprawami, cebula, papryka, mięso, pieczarki, cebula i na koniec przecier i reszta przypraw. Nie dajemy więcej płynu ponieważ pieczarki, papryka i mięso puszczą soki, a z szybkowara bardzo mało paruje więc wszystko zostaje w środku. Zamykamy, zabezpieczamy, upewniamy się że zawór bezpieczeństwa działa i na mały (najmniejszy palnik) ogień na 45 – 60min. Chciałem by mięso rozwalało się na widelcu. I tak się stało! jest pyszna, aromatyczna i chilli. Doskonale się dziś w pracy spisała wraz z połową woreczka kaszy gryczanej.

Smacznego!

ognisty kurczak z szybkowara

ognisty kurczak z szybkowara

Coś dla prawdziwego chillihead’a sosy z piekła rodem!

sosy ogniste

sosy ogniste

Oto co każdy chillihead chce mieć w lodówce, sosy które mają od 120 000 do nawet 500 000 w skali Scoville’a. Sosy palące, ostre, aromatyczne które pozostaną z nami na ustach długo po posiłku. Tu mamy 3 nowe sosy do mojej kolekcji którą regularnie uzupełniam przez ostrakuchnia.pl

Oto:

Mad Dog – Liquid Fire, znana linia ostrych sosów Mad Dog z firmy Ashley Food Company w MA, USA.

Vicious Viper hot sauce, od fimy Ca Johns Firey Foods z OH, USA

Nothing beyond Z extremly hot sauce też od Ca Johns.

Każdy jest inny każdy dobrze ostry. Liquid Fire jest aromatyczny, czuć prawię nutę indyjskich przypraw, oprócz tego jest peri peri oraz jalapeno co daje mu właściwą moc, czuje że szybko zejdzie bo takie sosy używam jak ketchup. Vicious Viper jest sosem zabójczym, pali niesamowicie wszędzie na butelce są ostrzeżenia by dawkować go po kropli jest na bazie papryczek habanero i ekstraktów z innych ostrych papryk, ma lekko owocową i kwaskową nutę jednak najbardziej przebija się jego palący smak. Nothing beyond jest jeszcze ostrzejszy położony na kanapeczkę z pasztetem zdominował wszystko i dał popalić, jednak znacznie bardziej wyczuwa się zawarte w nim ananasy, banany i papaje. To są sosy które pieczą 3 razy, przyśpieszają trawienie tak jak reklamowane produkty dietetyczne (które tego nie robią) i uwalniają taką ilość endorfiny że wydaje się że przebiegło się maraton.

sosy palące

sosy palące

Z innych bardzo dobrych sosów mogę polecić firmę Blair’s z sosami jak Mega Death, Ultra Death, Pure Death oraz Sudden Death oraz ich linią sosów sygnowaną imieniem wokalisty Black Label Society – Zakk Wylde, sosy typu Berserker i Stronger than Death. Naprawde są doskonałe, wraz z sosem otrzymuje się pudełko w kształcie trumny i breloczek z trupią główką, teraz każdy uchwyt od szafki w kuchni ma swój breloczek! Da Bomb Beyond Insanity to sos który ma 130 000 punktów w skali scoville’a!! tu jest mała skala ostrości, Tabasco Original ma pomiędzy 2500 a 5000 punktów.

http://www.chilliworld.com/factfile/scoville_scale.asp

Polecam spróbować! Nadają się do wszystkiego od kanapek po zupy, mięsa duszone, pieczone i nawet chipsy. Spróbujcie zrobić wściekłego psa z takim sosem zamiast luisiany czy tabasco. Ale wtedy miejcie kefir, jogurt i maślankę pod ręką na wypadek gdyby spożywający nie mogli wytrzymać.