Miesięczne archiwum: Marzec 2015

Duszona wołowina z imbirem podana na penne pełnoziarnistym

Duszona wołowina z imbirem

Duszona wołowina z imbirem

Niedzielny obiad lubię robić syto i zdrowo, po pierwsze prawdopodobnie ten obiad jest moim pierwszym prawdziwym posiłkiem tego dnia, po drugie potrzebuję coś dobrego by złagodzić kaca i nabrać sił na poniedziałek w biurze. Oto moja kolejna szybkowarowa propozycja – duszona łopatka wołowa z imbirem i warzywami. Wszystko podane na penne z mąki razowej i przyozdobione kiełkami buraka. Pycha!

Co trzeba?

  • 1.2kg łopatki wołowej pokrojonej w małą kostkę
  • 2 średnie cebule pokrojone z kostkę
  • 2 marchewki pokrojone w pół plasterki
  • 4 łodygi selera naciowego, pokrojone w pół księżyce
  • pół bulwy selera pokrojone w kostkę
  • 4cm kawałek imbiru
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 kostki rosołowe wołowe
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatowej
  • całe opakowanie penne z mąki razowej

Wszystko z wyjątkiem penne wrzucamy do szybkowara, czosnek siekamy drobno, imbir obieramy i kroimy w cienkie słupki. Wszystko trzeba kilka razy wymieszać w szybkowarze zanim zamkniemy pokrywę, ponieważ jak się zamknie to już mieszać nie będziemy. Można dodać pół szklanki wody by był jakiś płyn na dnie na początek. I na małym ogniu półtorej godziny gotujemy. 20min przed końcem gotujemy makaron, pamiętajmy jest to razowy makaron lub pełno ziarnisty makaron, zawsze będzie on twardszy i zawsze dłużej się gotuje. Stosujcie się do instrukcji na opakowaniu lub wrzucajcie na wrzątek i po 12min próbujcie czy już wam jego twardość odpowiada.

Nic nie pozostaje tylko odcedzać i podawać. Kiełki z buraka są opcjonalne, ale szałowo wyglądają i są bardzo smaczne.

Smacznego.

 

 

Mega kanapka w miejscu pracy, spróbuj mnie przebić Panie Kanapka!

Mega kanapka śniadaniowo-lunchowa

Mega kanapka śniadaniowo-lunchowa

Po raz kolejny bojkotuje Pana Kanapkę i udowadniam że można samemu zrobić kanapkę która ma wszystkie kanapki pod sobą. Wczoraj po pracy po raz kolejny udałem się na wędlino-branie do Dębiny, obkupiłem się w jakieś 3kg doskonałych wędlin i salcesonu oraz dostałem kilka jaj indyczych, mając takie dobrocią trzeba było zmienić je w godną kanapkę.

Jajka ugotowałem na twardo po powrocie i wrzuciłem do lodówki na noc. Dziś rano wziąłem jedno, obrałem i zmieniłem w jajko w plasterkach starym urządzeniem ze strunami jeszcze po babci. Ukroiłem sobie 6 plasterków wyśmienitej polędwicy, oraz kolejne 4 plastry salcesonu. Żadna kanapka nie była by kompletna bez sera żółtego, więc ukroiłem jeszcze 6 plastrów sera babuni. Wszystko to schowałem do pojemnika plastikowego, dorzucając pół pomidora oraz jedną całą dymkę ze szczypiorkiem. Podstawa kanapki jest teraz brak smarowidła i pieczywa.

Po drodze do pracy mam kilka sklepów gdzie bardzo łatwo dostałem świerzą bułeczkę „małgosię”, pęczek rzodkiewek i serek twarogowy ze szczypiorkiem.

Mając wszystko co trzeba udałem się do pracy.

Warunkiem złożenia takiej mega kanapki jest posiadanie w pracy kuchnię, a w niej deskę do krojenia i nóż. Małgosię kroimy w z dłuż i wyjmujemy część miąszu który tylko przeszkadza w upchaniu wszystkich składników a i tak chcemy czuć tą złotą spieczoną skórkę a nie watowaty miąsz bułki. Dół obficie smarujemy serkiem i posypujemy pokroionym szczypiorkiem z dymki, następnie plastrami dymki. To skropiłem sosem Da Bomb Beyond Insanity i przykryłem plastrami polędwicy. Na to poszło indycze jajko, musztarda, salceson i pomidor. Kolejno plastry sera i kilka rzodkiewek skrojonych w plastry. Wszystko przykryte resztą serka twarogowego i górną częścią bułki.

Wszystko co trzeba zrobić i lekko docisnąć i przekroić na pół.

Taka kanapka waży około pół kilo! i zadzwiająco zawiera bardzo mało tłuszczu ponieważ nie użyłem majonezu ani tłustych wędlin (salceson z Dębiny jest zadziwiająco chudy) Taka jedna połówka spokojnie zaspokoi głód większości głodomorów. Czas wykonania to jakieś 5-7min czas jedzenie trzykrotnie dłóższy!

Smacznego

Potrawka z indyka cztery habanero, ostra kuchnia na całego!

Składniki do indyka habanero

Składniki do indyka habanero

Ostra kuchnia jest najlepsza! Ostatnio w drogich delikatesach obok mojej pracy znalazłem kosz pełny papryczek habanero. Pokusa była za duża i kupiłem sześć celem ugotowania czegoś ostrego, ma być tak ostre że ma palić 3 razy, może nawet palić twoją dziewczynę jeśli nie używacie gumek! Proste dania są najlepsze więc mamy tu potrawkę z udźca z indyka, ciemne mięso jest dla mnie smaczniejsze niż białe i wychodzi niecałe 15zł za kg czystego indyczego mięsa… wygrywam podwójnie! Potrawka miała być z wszystkich 6 habanero ale zacząłem mieć wątpliwości czy ktokolwiek oprócz mnie będzie w stanie ją zjeść (takie to nie samolubno-altruistyczne myślenie, aż niedobrze się robi), więc dałem tylko cztery.

Co trzeba?

  • 2kg udźca indyka, bez skóry i kości, pokrojone w kawałki wielkości kciuka
  • 4 czerwone habanero
  • 2 duże słodkie czerwone papryki
  • 2 pietruszki
  • 2 duże żółte cebule
  • kartonik 0.5L przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka suchego warzywka/doprawki

Marynata do indyka:

  • 4 łyżki stołowe sosu sojowego
  • 3 łyżki przyprawy pięć smaków
  • 2 łyżeczki pieprzu syczuańskiego (jak nie macie to zwykły i czerwony razem plus trochę skórki z cytryny)

Indyka marynujemy w sosie sojowym i przyprawach przez 24godz by dokładnie przeszedł aromatami.

Paprykę, cebulę i pietruszkę siekamy w drobne kawałki, habanero na drobniutką kosteczkę. Mieszamy zamarynowane mięso z warzywami, polewając je przecierem pomidorowym, doprawiamy warzywkiem. Wszystko przekładamy do szybkowaru i gotujemy 70min. W połowie gotowania kuchnia już była pełna zapachu habanero, ma on charakterystyczny, intensywnie paprykowy zapach z nutą słodyczy i takim wręcz „tępym” zakończeniem które ma cię przestrzec że to nie jest łagodna papryka, za to brakuje my tej świeżej, kwaskowej nuty która towarzyszy słodkiej papryce. Po ugotowaniu, i zdjęciu pokrywki z szybkowara zapach był jeszcze intensywniejszy, aż ślinotoku dostałem, niestety papryczki habanero w Polsce, jak wszystko inne co ma być ostre, były tylko pikantne :( więc mam gar pikantnej potrawki o intensywnym aromacie habanero dobre i to, ale byłem zawiedziony jak za każdym razem gdy kupuje np. ketchup „super ostry”, „ognisty”, „z piekła rodem” aha w przedszkolu można by go podawać, Nie mniej jednak jestem zadowolony z smacznego lunch który mam na kolejne 3 dni.

Podawać z ryżem lub kaszą gryczaną, dekorować kolendrą.

Smacznego!

 

Indyk habanero, ostra potrawka

Indyk habanero, ostra potrawka

Zupa z białych warzyw z pieczarkami i boczniakiem

Zupa z pieczarkami i boczniakiem

Zupa z pieczarkami i boczniakiem

Lubię gotować zupy, problem jest że gotuje zwykle 5L garnek zupy a mieszkam praktycznie sam i nie ma komu tego przejść więc po ugotowaniu przez następne 4 dni jem zupę na śniadanie lunch i obiad. Ale nie szkodzi bo jest zdrowa, smaczna i pełnowartościowa. Faworyzuje zupy krem ponad jakieś wodniste z makaronem czy ryżem. Co tu mamy to wywar z białych warzyw, na udźcu indyczym, w dodanymi duszonymi pieczarkami i boczniakiem, bardzo dobra kombinacja.

Co trzeba?

  • 1kg udźca z indyka z kością (dla tych co chcą naprawdę zdrowo, zdejmijcie jeszcze skórę)
  • 3 pietruszki
  • 1 seler (bulwa)
  • biała część jednego pora
  • 1 duża biała cebula
  • 2 łyżki sypkiego warzywka
  • 5 liści laurowych
  • 250g pieczarek
  • 250g boczniaka
  • olej rzepakowy do smażenia
  • pieprz i koperek do smaku

Zaczynamy jak zwykły rosół. Do 5L garnka na zupę wrzucamy udziec z indyka(dobrze jest go naciąć w paru miejscach by szybciej ciepło do niego dotarło) zalewamy wodą(take 3/4 garnka) dodajemy liście i sypkie warzywko. Gotujemy na małym ogniu przez 45min. Następnie dodajemy warzywa pokrojone w duże kawałki i gotujemy następne 45min. Wyławiamy liście i indyka, resztę miksujemy ręcznym nożem do blendowania(miksowania) do uzyskania jednolitej gładkiej konsystencji.

W czasie jak mięso i warzywa się gotują, na patelni typu non-stick (teflon, ceramika) dusimy pieczarki i boczniaka pokrojone w małe kawałki na łyżce lub dwóch oleju rzepakowego, można doprawić je solą i pieprzem, wydobędzie to więcej grzybowego aromatu. Woda z grzybów ma odparować i mają zacząć się rumienić. Wtedy przestajemy je smażyć i odstawiamy aż wywar jest gotowy.

Dodajemy pieczarki do zmiksowanego wywaru i na małym ogniu jeszcze gotujemy przez 10 min. I tak zupa gotowa do podawania, do zupy obieramy udziec i dodajemy kawałki mięsa bezpośrednio do zupy na talerzu, doprawiamy koperkiem i czarnym pieprzem.

Zupa jest pożywna i zdrowa, bez zbędnego tłuszczu w postaci śmietany czy konieczności zagęszczania zasmażką czy podobnym patentem, jedyny tłuszcz pochodzi ze skóry indyka którą można zdjąć przed gotowaniem oraz z tłuszczu użytego do duszenia grzybów, dlatego wybieram olej rzepakowy bo jest najzdrowszy. Można to podawać z małymi grzaneczkami, mini ptysiami lub makaronem, ale po co jak jest bardzo dobra w tej postaci.

Smacznego

Wytrawny sernik na słono i ostro z jalapeno

Sernik z jalapeno

Sernik z jalapeno

Czy sernik zawsze musi być słodki? NIE! tak samo jak się robi wytrawne tarty tak i można zrobić wytrawny sernik który wszystkim będzie smakował. Inspiracją do tego uwierzcie lub nie była niedawno zdiagnozowana cukrzyca u mojego kolegi, nie jest to koniec świata ale raczej zakończyła się era długich wieczorów zakrapianych piwem i zagryzanych chipsami, nachosami, tostami i zawijaskami z ciasta francuskiego.  To co zrobić na imprezę by miało niski index glikemiczny i smakowało obłędnie? wytrawny sernik z ziołami prowansalskimi z jalapeno, oliwkami, papryką i parówkami. Jedyne co ma cukier to kruche ciasto ponieważ jest zrobione z białej mąki typ 550, jest to bardzie „miską” która ma utrzymać masę serową.

Ciasto kruche:

  • 400g mąki uniwersalnej typ 550
  • 200g masła lub margaryny do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
  • 1 jako
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 70-100ml zimnej wody

Margarynę tniemy na małe kosteczki i zaczynamy w misce wyrabiać z mąką solą i kurkumą, jak będziemy mieli grudki mąki i tłuszczu dajemy jajko i powoli dodajemy wodę aż uzyskamy ładna zbitą masę o konsystencji plasteliny lub modeliny. Dobrze jest zawinąć taką kulkę z ciasta w folie i wrzucić do lodówki na pół godziny by się „rozprężyło”.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Tortownicę o średnicy 25 – 30cm wykładamy na spodzie i ściankach papierem do pieczenia (chyba że zainwestowaliście w teflonową) następnie wyklejamy ciastem. Ja, wałkuję ciasto na duży placek i wkładam do tortownicy ugniatając i formując jak trzeba. Istnieje ryzyko że ścianki zawiną się do środka podczas pieczenia, ja się zabezpieczam przed tym wkładając do wyklejonej tortownicy kolejną mniejszą o 5cm, skutecznie trzyma ona ściany z ciasta. Pieczemy przez 25 – 30min. W tym czasie robimy masę serową.

Masa serowa:

  • 1kg mielonego sera białego na sernik (bez cukru)
  • 3-4 duże papryczki jalapeno
  • pół dużej czerwonej papryki
  • garść czarnych oliwek
  • 2 łyżki stołowe ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka grubo mielonego pieprzu
  • 5 dużych jaj
  • 4 parówki (90% mięsa lub więcej)

Papryczki i paprykę kroimy w drobna kostkę, oliwki w plasterki. Ser, jajka i zioła mieszamy w naczyniu do wyrabiania ciasta mikserem, gdy mamy jednolitą masę, sprawdzamy czy jest wystarczająco słona i dodajemy oliwki i papryki, mieszamy.

Gdy ciasto jest już gotowe, wyjmujemy szybko z piekarnika, wyjmujemy foremkę podtrzymującą ściany i zalewamy masa serową. Dekorujemy na górze cienkim plasterkami parówek. Jeśli zostało trochę ciasta można jeszcze zrobić artystyczną plecionkę by do złudzenia przypominało to sernik na słodko.

Pieczemy około 2godz w niskiej temperaturze 170 – 180 stopni C.

Po wyjęciu sernik musi przestygnąć zanim go można kroić. Najlepiej by poleżał w lodówce tak 2 – 3 godz po ostygnięciu.

Smacznego!!!

Ciasteczka rodem z USA

Ciasteczka z czekoladą

Ciasteczka z czekoladą

Nie przepadam za polskimi ciastkami, są twarde, kruszą się i jedynie co je ratuje to dżem lub czekolada którymi są dekorowane.  Oto prosty przepis na domowej roboty ciasteczka w stylu amerykańskim, są większe, miększe i gotowe w mniej niż 30min.

Co trzeba?

  • kostka masła lub margaryny do pieczenia
  • 1 i 1/2 szklanki cukru (pół na pół brązowy i biały)
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 laska wanilii lub 2 łyżki stołowe ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 tabliczki czekolady (do wyboru jaką lubicie najbardziej)

Kolejność mieszania składników ma znaczenie! Przed rozpoczęciem nagrzejcie piekarnik do 200 stopni C.

Masło lub margarynę częściowo roztapiamy (np. w mikrofalówce) i w misce do mieszania ciasta miksujemy mikserem z cukrem aż powstanie kremowa słodka masa. Dodajemy wanilię, sól i proszek do pieczenia. Miksujemy 30 sek. dodajemy jajka i znów miksujemy 30 sek. Na koniec z mikserem na wysokich obrotach powoli dodajemy mąkę aż powstanie jednolita gęsta masa.

Siekamy czekoladę (ja użyłem 1 tabliczkę białej i jedną ciemnej 70%) na drobne kawałki i drewnianą łyżką mieszamy kawałki i masę. Teraz pozostaje pieczenie, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia wykładamy małe porcje masy(około 2 łyżeczki lub pół łyżki stołowej) one rozleją się i urosną do rozmiarów na zdjęciu, czyli około 8 -9 cm. Dajmy im odpowiednio dużo miejsca na blaszce.

Pieczemy od 10 do 12 min. Pilnujcie ciastek w tych ostatnich 2 minutach, spód i brzegi ma być rumiany ale nie brązowy, jeśli brzegi są złote lub brązowe to znaczy że ciastko spaliło się od spodu, by nabrać wyczucia nie wrzucajcie wszystkich ciastek naraz róbcie partiami. Wtedy będziecie wiedzieć jak w waszym piekarniku idealnie je upiec. Po wyjęciu muszą wystygnąć zanim będzie można je ruszyć. Podawać z mlekiem, lodami czy zwyczajnie same.

Smacznego!

 

 

  •  
Pieczony kurczak z ryżem

Kurczak pieczony i ryż z pieczarkami

Pieczony kurczak z ryżem

Pieczony kurczak z ryżem

Czasem to nie kwestia wymyślnego dania które ma powalić na kolana i doprowadzić do orgazmu smakowego a raczej pospolite danie ale dobrze przygotowane. Tu mamy najzwyklejszego kurczaka pieczonego w piekarniku, zamiast typowo polskich kartofli pozwoliłem sobie zrobić ryż z duszonymi pieczarkami i papryką oraz kilka warzywek w formie sałatki. Długo „chodził” za mną taki kurczak a niestety większość smażalni kurczaka w mojej okolicy jak ta na boku Sezamu zamknęła się, jak można nie lubić dobrze upieczonego ptaka z rożna? za to mnożą się jak głupie hipsterskie vege burgery oraz frytki z majonezem, litości ludzie – 25zł za burgera bez mięsa z frytkami z majonezem (tłuszcz, soja, więcej tłuszczu i proste cukry) lub 15zł za całego kurczaka z rożna (dokupić surówkę 400g za 3.99zł w każdym Społem, Fresh czy Żabce i jest obiad dla 3 a nawet 4 osób)! Ale ktoś kto nosi spodnie 2 rozmiary za małe, nie goli się, kupuje telefony za 3000zł z funkcjonalnością no name za 500zł i słucha muzyki którą słyszało jeszcze 5 innych osób nie jest w stanie podejmować racjonalnych decyzji.

Co trzeba?

  • cały świeży kurczaka waga około 1.5kg – 2kg
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki kurkumy
  • 2 łyżki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki granulowanego czosnku
  • 2 łyżki sypkiego „warzywka”
  • woreczek ryżu paraboiled (około 2/3 szklanki)
  • 6 pieczarek
  • 1 czerwona papryka
  • sól, pieprz, olej rzepakowy
  • koperek
  • kostka rosołowa

Zgodnie z zalecaniami Julii Child, kurczaka starannie nasmarowałem ciepłym, miękkim masłem ale nie umyłem go wcześniej ponieważ jak powiedział Jacques Pepin „cokolwiek co przeżyje półtorej godziny w temperaturze 200 stopni ma prawo żyć”. Jak kurczak jest nasmarowany wklepujemy w niego przyprawy, posypujcie i klepcie cały i wszędzie ma być nimi pokryty, do środka również trochę nasypać trzeba. Tak przygotowanego wkładamy do brytfanki do pieczenia, lub jak się nie ma to naczynia żaroodpornego i zakrywamy folia aluminiową. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni C i pieczemy około półtorej godziny. Po około 45min możemy zajrzeć do kurczaka, i łyżeczką polać go na zewnątrz i od środka sokami i tłuszczem który z niego wycieknie.

Pieczarki kroimy w cienkie plasterki lub pół plasterki a paprykę w kostkę i dusimy na patelni aż się wszystko zredukuje, puści soki i pieczarki zbrązowieją, doprawiamy solą i pieprzem. Przekładamy do garnka teflonowego wsypujemy ryż dodajmy trochę soli, mieszamy zalewamy wodą i wrzucamy kostkę. Wody powinno być 2cm ponad powierzchnię mieszanki ryżu z pieczarkami, doprowadzamy do wrzenia i przykręcamy ogień na minimum. Tak w 15 min ryż powinien być gotowy. Gdy wchłonie całą wodę sprawdzamy czy jest miękki i dodajemy posiekany koperek.

Po upieczeniu dzielimy kurczaka, układamy ćwiartkę na talerzu, z 3 łyżki ryżu, do tego jak widać mamy prostą sałatkę z rukoli, czerwonej cebuli, pomidora, czarnych oliwek i marynowanych papryczek jalapeno. Dressing to klasyczny musztardowy gdzie zmieszałem 2 łyżki majonezu light (32% tłuszczu) z 2 łyżkami żółtej amerykańskiej musztardy i kilkoma kroplami sosu Worcestershire. Ale wybór warzyw pozostawiam wam i porze roku, w zimie pomidory smakują jak niedojrzała cukinia i czasem nie warto wydawać 15zł za kg takiego produktu gdy jest tani ogórek i różne rodzaje sałat.

Smacznego!