Archiwa tagu: kolendra

Kotlety jagnięce z sosem ze świeżej kolendry

Jagnięcina po bałkańsku z sosem ze świeżej kolendry

Kotlety jagnięce z sosem ze świeżej kolendry

Kotlety jagnięce z sosem ze świeżej kolendry

Jeśli mieszkacie w Warszawie to polecam Halę Mirowską, w prawie niezmienionej formie od ponad 30 lat oferuje świeże warzywa, owoce, nabiał i wędliny lokalnych rzemieślników oraz mięso! Jest duża różnica w smaku i fakturze mięsa gdy kupujecie ją od rzeźnika który kilka godzin wcześniej wykroił je z tuszy a nie rozciął plastikowy worek i wyłożył do bemara w chłodzonej ladzie sklepowej. Coś czego również nie dostaniemy w markecie to świeża jagnięcina, tak bardzo popularna na Bałkanach u nas jakoś nie ma za dużo entuzjastów.

Za relatywnie małe pieniądze bo 25zł/kg czyli cena piersi z indyka dostałem bardzo uczciwą mieloną jagnięcinę. Tu również mam zaufanie że nie dostaję ochłapy czwartego sortu czy psa zmielonego z budą, tylko czyste mięso z odrobiną tłuszczu. Z tej jagnięciny zrobiłem bardzo dobre kotleciki z grilla. Do tego prosty sos jogurtowy z kolendrą i czosnkiem który dodatkowo wydobył smak z jagnięciny. Palce lizać.

Co trzeba?

  • 1 kg mielonej jagnięciny
  • pęczek natki pietruszki
  • 1 średnią cebulę
  • łyżeczkę słodkiej papryki w proszku
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka ostrej węgierskiej papryki
  • łyżeczka grubo mielonego czarnego pieprzu
  • pół łyżeczki soli

Cebulę, czosnek i natkę pietruszki wrzuciłem do mini blendera i zmiksowałem na drobno siekaną pastę, dodałem słodką i ostrą paprykę, sól i grubo mielony pieprz i dokładnie wymieszałem z mięsem. Sugeruję używać rękawiczek lateksowych lub jednorazowych do gastronomi nie ma problemu z usuwaniu zapachu cebuli i czosnku z dłoni. Tak wymieszane mięso dobrze jest odstawić na kilka godzin w lodówce by przeszło aromatami przypraw.

W między czasie zrobiłem sos do kotlecików. Potrzebny jest kubek jogurtu greckiego 400ml, pęczek kolendry i ząbek czosnku. W mini blenderze miksuje kolendrę, czosnek i 2 łyżki jogurtu na gładką pastę, dosalam wedle uznania. Następnie tą pastę delikatnie wmieszałem do reszty jogurtu. Gdybym wsadził całe opakowanie jogurtu do blendera to jogurt stał by się bardzo lejący, a w ten sposób konsystencja jest zachowana. Taki dressing jest świeży aromatyczny i dobrze kontrastuje mocny smak jagnięciny.

Lepimy kotleciki wielkości dłoni i grubości 2 – 3 cm, grillujemy. Najlepiej na dworze, na prawdziwym grillu opalanym drzewem liściastym, ale w warunkach domowych grill szczękowy firmy Tefal spokojnie daje radę.

Podajemy z sosem i warzywami, po Bałkańsku powinny być pomidory, zielony ogórek, oliwki i papryka. Ja nie miałem papryki, jest o tej porze roku strasznie droga i mało wyrazista.

Smacznego!

Sałatka pomidorowa na bogato

Klasyczna pomidorowa(sałatka) w bogatszym wydaniu

Sałatka pomidorowa na bogato

Sałatka pomidorowa na bogato

Takie tam zdjęcie z niedzielnego śniadania. Polski klasyk zrobiony na bogato.

Pomidory typu bawole serca i malinowe. Do tego drobno pokrojona cebula cukrowa oraz dymka wraz ze szczypiorem (dobry trik to w oddzielnym naczyniu wymieszać drobno posiekaną cebulę z solą i odrobiną soku z cytryny, dodaje smaku).

Bez kolendry można żyć, ale co to za życie? Więc, dodatkowo sypiemy wszystko drobno posiekaną kolendrą i bazylią (u mnie w domu obowiązkowo na oknie zawsze stoi co najmniej jedna doniczka z bazylią i jedna z kolendrą).

Taka sałatka jest doskonała ze świeżo upieczonym chlebem który wyrastał przez noc przy kaloryferze.

Na talerzu można skropić ją octem balsamico, jest łagodny i aromatyczny. Kupujcie zawsze ten droższy lekko gęstszy. Lepiej jest wydać 35- 40zł na buteleczkę 250ml niż 10zł na 1L, gdzie ten za 10zł to jakiś ocet z dodatkiem soku jałkowego zabarwiony karmelem, a ten droższy to prawdziwy ocet balsamiczny.

Smacznego.

Ale jaja! sadzone z jałowcową i szybką salsą

Jajka, kiełbasa i salsa, co chcieć więcej?

Jajka, kiełbasa i salsa, co chcieć więcej?

W ramach testowania nowej patelni grillowej zrobiłem takie proste acz bogate śniadanie. Dwa kawałki przepysznej kiełbasy jałowcowej z Wędliny z Dębiny, 4 duże jajka i na szybko skrojona salsa z dużą ilością kolendry. Wszystko zrobione bez dodatku tłuszczu, jedyny tłuszcz na patelni był z kiełbasy która to ma go zadziwiająco mało.

Salsa to:

  • 1 duży pomidor malinowy
  • 1 cebula cukrowa
  • 1 zielona papryka
  • garść kolendry
  • sok z połowy limonki
  • sól i pieprz

Warzywa pokroić w drobną kostkę. Pomidora można wcześniej sparzyć i obrać ze skórki ale rzadko mi się chce. W miseczce skropić cytryną i dodać sól i pieprz do smaku. Tuż przez tym jak będzie się podawało jajka, położyć salsę na górę by lekko się podgrzała a zarazem zatrzymała proces ścinania żółtek i podajemy.

Smacznego.

8 placków, 4 quasadillas, 24 kawałki

Quesadilla (casadia) danie na którym restauracje się bogacą a ty się nie najadasz!

8 placków, 4 quasadillas, 24 kawałki

8 placków, 4 quasadillas, 32 kawałki

Quesadillas(w Polsce pisane czasem casadia) są doskonałą i smaczną przystawką / przekąską. Czy w domu czy w restauracji zrobienie quesadillas jest dziecinnie proste i tanie. Wygląda to tak, dwie tortille, pomiędzy nimi tarty ser i co jeszcze dusza zapragnie w małych drobnych kawałeczkach.

Pyszna przekąska na imprezę albo syta przystawka przed daniem głównym w restauracji, ale danie główne…? nie koniecznie. Jest to za uboga porcja jedzenia by poczuć sytość nawet gdy poda się z salsą i guacamole. Niestety w restauracjach jest często podawane jako danie główne z ceną od 18zł(tak najtaniej znalazłem) do nawet 30zł! Na zlocie foodtrucków pod Pałacem Kultury w Warszawie dorwałem quesadillas z serem i kurczakiem za 16zł!

Mój wcześniejszy post o burrito ściągnął na moją osobę dużo internetowego hejtu że niby to restaurację muszą kasować ludzi duże pieniądze za proste i tanie potrawy uliczne itd. Tak więc drodzy restauratorzy i ich obrońcy, oto przepis dla was! Jak myśleliście że zarobicie kasując klienta 30zł za burrito które w domowych warunkach kosztuje około lekko ponad 8zł(cena składników) to teraz możecie skasować 30zł za dwa pszenne placki z odrobiną dodatków i kubeczkiem salsy (zawsze możecie poprosić o 5zł dodatkowo za salsę czy guacamole). Reszta z was wyciągnijcie wnioski i zwyczajnie zamówcie coś innego a quesadillas zróbcie w domu na imprezę zgodnie z poniższymi krokami.

Jak na przystawkę/zakąskę przystało lista składników jest krótka(a i tak bogata w porównaniu z restauracjami):

  • 8 pszennych tortilli 20cm (3.50zł za 4 tortille)
  • 300g tłustego sera (24zł za 1kg)
  • 10 – 12 zielonych oliwek (4zł za słoik)
  • 2 marynowane papryczki jalapeno (23zł za puszkę 1.7kg)
  • 1 grillowana pierś kurczaka około 200g (16zł za 1kg)
  • garść kolendry (5zł za doniczkę)
  • 1 duża czerwona cebula (3zł za 1kg)
  • 2 stołowe łyżki pikantnej salsy lub innego paprykowo-pomidorowego sosu (7zł za słoik 300ml)

Szybkie podsumowanie: 7zł + 7.20zł + 1zł + 1zł + 3.20zł + 2.50zł + 1zł + 2zł = 24.90zł
Czyli 6.22zł za jedną quesadillę, 78gr za pojedyńczy trójkącik. Czyli taniej niż burrito, mniej roboty niż z burrito – czysty zysk! zysk! zysk!

Gotowe quesadillas

Najszybszy sposób na przygotowanie takich quesadilli to wymieszać wszystkie składniki razem by równomiernie rozłożyć je na tortilli. Czyli tarty ser mieszamy z drobno siekanymi oliwkami, jalapeno, cebulą i grillowaną piersią kurczaka(pierś można grillować nawet dzień wcześniej, zostawić w lodówce by czekała na swoją kolej). Na koniec doprawiamy świeżą kolendrą i salsą by całość była pikantniejsza i się lepiej związała razem. Salsę można zrobić samemu oto przepis albo kupić gotowiec w sklepie, zwykle te kupne to nic innego jak przecier pomidorowy z cebulą i solą w cenach 8 – 10zł za słoiczek, więc lepiej zrobić to samemu i resztę dać jako dip do gotowych quesadillas. Wcześniej wspominane guacamole, czyli dip z avocado również doskonale pasuje do tej przystawki. Tu znajdziecie przepis.

 

z serem, jalapeno, kolendrą, grillowanym kurczakiem i oliwkami

z serem, jalapeno, kolendrą, grillowanym kurczakiem i oliwkami

Dużo tego opisu jak na przełożenie placka serem i dodatkami. Ale czasem lubię wytłumaczyć co, jak i dlaczego, zamiast bezdusznie rozkazywać, zrób to, zrób to, zrób tamto. Poniżej mój patent na grillowanie placków. Tu mamy 30cm ceramiczną patelnię, pokrywkę od garnka i mosiężny moździerz. Widziałem w dinner’ach w USA takie fajne żeliwne dociskacze do hamburgerów czy steaków które by doskonale się nadały ale w domowych warunkach ten patent działa idealnie. Patelnia sucha, bez tłuszczu, sama tortilla ma tłuszcz w sobie i nie trzeba go więcej. Smażymy placek około 1min na każdej stronie, chodzi o to by ser się roztopił i skleił dwie tortille oraz wszystko co wsadziliście pomiędzy. By obrócić placek wykorzystuję drugą patelnię lub płaską pokrywkę na którą wyrzucam placki wprawnym przekręceniem patelni i zsuwam nie podgrzewaną stroną na gorącą patelnię.

smażenie quesadilla na suchej patelni

smażenie quesadilla na suchej patelni

Dlatego że jak robię quesadillas, robię ich z 4 (1 opakowanie 8 tortilli) mój sposób podawania jest inny od restauracyjnego. Na drewnianej desce układam je wszystkie jedna na drugiej, następnie kroję od środka jak pizzę na 8 trójkątnych kawałków i rozsuwam, w ten sposób mamy 32 kawałki serowo-tortillowej dobroci. Kolejne warstwy trzymają ciepło i w ten sposób w miarę jedzenia kolejne kawałki są nadal ciepłe. Do tego miseczka salsy, miseczka guacamole i oczywiście ostre sosy różnej maści.

I koniec, prawdopodobnie przeczytanie tego zabiera więcej niż samo wykonanie opisanej potrawy. Życzę wam smacznego i oszczędnego gotowania.

Kurczak po meksykańsku

Kurczak z cukinią po meksykańsku w 15min

Kurczak po meksykańsku

Kurczak po meksykańsku

Wszędzie teraz piszą, mówią i pokazują dania dla zabieganych ludzi pracy, danie gotowe w 5 min, danie z jednej patelni, obiady w 15min. Nie ma w tym żadnego cudu, nie trzeba naprawdę żadnego fixa, torebki, papirusa czy innych zbędnych pomocy kuchennych. Tu macie na zdjęciu efekt 15min stania przy kuchni – kurczak po meksykańsku z ryżem, nie ma nic prostszego a można zrobić spokojnie porcję dla 4 bez wysiłku i używania pół produktów lub gotowych dań ze słoika czy torebki.

Co trzeba na 4 osoby?

-2 woreczki ryżu białego
-1 łyżka warzywka sypkiego
-2 duże piersi z kurczaka pokrojone w kostkę około 4cm na 4cm
-2 duże cebule pokrojone w paski
-2 zielone papryki pokrojone w kostkę
-1 dużą lub 2 małe cukinie pokrojone w plastry
-2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę
-6 – 8 pieczarek pokrojonych w pół plastry
-sos meksykański 300-500ml(można zrobić własny mieszając przyprawę meksykańską z ulubionym przecierem pomidorowym, lub nawet zrobienie własnej przyprawy meksykańskiej, albo po prostu kupienie słoiczka sosu meksykańskiego lub salsy, jak kto woli)

-sypka przyprawa meksykańska (czosnek,słodka papryka,kolendra,słodkie chilli, kmin rzymski, cayenne)
-2 łyżki oleju rzepakowego
-kilka kropli ostrego sosu (np. Da Bomb Beyond Insanity)
-świeża kolendra do dekoracji i wykończenia

Zaczynamy! zegar tyka mamy 15min!

Do odpowiedniej wielkości garnka wkładamy dwie torebki z białym ryżem paraboiled sypiemy szypkie warzywko, zalewamy gorącą wodą z kranu by skrócić czas dojścia wody do wrzenia i stawiamy na gazie. Ryż biały w woreczku potrzebuje 15min by być miękki ale się nie rozpadać.

Na dużą patelnię ala wok lejemy olej, podgrzewamy go i wrzucamy warzywa i pieczarki, można je lekko posolić by szybciej puściły soki. Podsmażamy je przez 5min a następnie dodajemy kurczaka obtoczonego w przyprawie meksykańskiej, utrzymując duży ogień podrzucamy całość energicznie przez kolejne 5min(kurczak w małych kostkach szybko się zetnie, więc nie potrzeba długiej obróbki termicznej). Dodajemy sos meksykański i ostry redukujemy ogień i pozwalamy się mieszance pogotować ostatnie 5min.

Sprawdzamy czy ryż już wchłonął wodę z warzywkiem, powinniśmy mieć 2 pękate torebki z ryżem. Odsączamy, każdą torebkę dzielimy na pół i wysypujemy na talerz, na to nakładamy kurczaka z warzywami i polewamy powstałym sosem. Dekorujemy kolendrą lub natką pietruszki.

Koniec! proste prawda?

Amerykański rosół czyli chicken soup!

Gotujemy rosół

Gotujemy rosół

Rosół w Polsce za komunizmu miał nadany tytuł odświętnej zupy, żadne spotkanie rodzinne nie obyło by się bez rosołu z makaronem. Zupa była bez dodatków, klarowna, z niewielkimi oczkami tłuszczu na powierzchni, podawana z makaronem jajecznym by coś jeszcze tam pływało, doprawiana maggi i natka pietruszki. Czyli barwy biedy a nie zupa, ani się nie naje, ani ma to jakieś wartości odżywcze. Natomiast za oceanem, nasi kapitalistyczni bracia z USA utożsamiali rosół z zupą na srogie zimowe wieczory czy dla wzmocnienia w czasie choroby, kremowano rosół, robiono wersję chunky (z kawałkami) wielo mięsną, wielo warzywną. Ale sytą i bogatą, to i ja taką zrobiłem, oto co trzeba:

1.7kg kurczak, ja z mojego wyciąłem piersi bo chciałem jeszcze grillowaną pierś z kurczaka, a mięsa na reszcie wystarczy.
2 marchewki pokrojone w małą kostkę
pół selera (korzeń) pokrojony z małą kostkę
2 łodygi selera pokrojone w kostkę
1 duża cebula pokrojona w kostkę
5 ząbków czosnku zgniecionych
4 młode ziemniaczki w łupinkach pokrojone w słupki
2 kopiaste łyżki sypkiego warzywka
1 kostka rosołowa o smaku kury
1 puszka groszku zielonego (lub mrożony groszek)
5 liści laurowych
2-3 łyżeczek mąki ziemniaczanej

W dużym garnku na zupę układamy kurczaka, najlepiej w całości, itak się rozwali podczas gotowania. Wrzucamy wszystkie warzywa z wyjątkiem groszku, sypiemy warzywko i kostkę. Zalewamy wodą by było z 2 palce od krawędzi do poziomu wody. Przykrywamy i na ogień. Gdy zacznie się gotować pozwalamy na 5min gotowania następnie przykręcamy ogień tak by zupa delikatnie bulkała tak zostawiamy na ponad godzinę. Po tym to czasie, wyjmujemy kurczaka a dodajemy groszek z wodą z puszki, sprawdzamy słoność i pozwalamy dalej na małym ogniu pogotować się około 10min. W tym czasie obieramy kurczaka z mięsa.  Rozrabiamy mąkę ziemniaczaną w kubeczku z wodą wlewamy do zupy i na chwilę podkręcamy ogień by się wszystko zagęściło, trzeba non stop mieszać. Nie chcemy wodnistej i mało konkretnej cieczy, ma to być sycące! (z ang. hardy) więc mąka lekko zagęści zupę i da bardziej zwiąże składniki.

Tu podajemy na talerzu z obranymi kawałkami kurczaka, dymką i świeżą kwitnącą kolendrą (kwiaty kolendry są jadalne i bardzo aromatyczne).

Smacznego!

Rosół z kolendrą

Rosół z kolendrą

Chińczyk Pho

Makaron chiński z kurczakiem ala Pho

Chińczyk Pho

Chińczyk Pho

Po świętach i czas na coś innego niż żurek, jajko z majonezem i biała kiełbasa. Zainspirowany lokalami serwującymi wielkie michy makaronu chińskiego w wywarze czyli popularne Pho, oraz po obejrzeniu kilku odcinków Samurai News gdzie zawsze wcinali makaron z noodlami postanowiłem zrobić swoją wersję. Jest to wersja na szybko i prosto. Znacząco pomógł fakt że miałem 2 ćwiartki kurczaka obrane i przestudzone w misce po robieniu zupy pomidorowej (opisze później) ale jak się tego nie ma to po prostu zgrillować pierś kurczaka i pokroić ją w cienkie plastry.

Co tu trzeba?

-2 szklanki (600ml) bulionu drbiowego
-makaron chiński (120g suchego produktu)
-300g kurczaka w kawałkach (smażony/gotowany/duszony)
-świeży imbir kawałek wielkości kciuka starty na tarce
-4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
-pół słoika chińskiego sosu curry (około 200ml)
-2 łyżki stołowe sosu rybnego
-garść kiełków fasoli
-garść szczypiorku posiekanego drobno
-trochę świeżej kolendry
-jedna marchew starta na długie cienkie paski
-siekane papryczki chilli (ile dusza zapragnie)

Tak, przyznaje się przepis zawiera gotowy sos, dlaczego? ponieważ czasem łatwo jest pójść na skróty za 5zł i osiągnąć super rezultat niż starać się odtworzyć recepturę topiąc kupę kasy i czasu na zrobienie jednego z wielu składników potrawy. Więc chiński sos curry dostępny od polskich i zagranicznych producentów dostępny jest w każdym większym markecie w przedziale cenowym 5 – 15zł (przynajmniej w Warszawie).

Drugim składnikiem jest makaron chiński. Jest to jajeczny makaron płaski i bardzo długi, jest dostępny w marketach, kuchniach świata itp. poprawna nazwa to Youmian, jest to cienki chiński makaron z południa chin składający się z mąki i jajek, jak nie ma się go pod ręką można sięgnąć po zwykłą zupkę chińską która ma praktycznie ten sam skład tylko jest bardziej „instant” i kształt jest nie co inny.

Przygotowanie jest banalnie proste. Gotujemy bulion. Gdy się zagotuje wrzucamy makaron i przykręcamy ogień na minimum by tylko utrzymywał temperaturę, jak makaron zmięknie dodajemy czosnek i imbir (nie dajemy go wcześniej bo pod wpływem temperatury może szybko stracić wartości smakowe ponieważ utlenią się olejki eteryczne), dajemy sosy, i część marchewki. Mieszamy, jak widać że makaron nie jest już „al dente” wrzucamy kurczaka i mieszamy. Przygotowujemy głębokie talerze, wykładamy makaron z mięsem zalewamy wywarem, dekorujemy na górze resztą składników. I koniec!

Czas przygotowania z jakieś 15min. Ja jeszcze potem dodaje ostry sos i być może marynowany czosnek chilli. Bo ostre jest dobre! Smacznego!

makaron chiński z pałeczkami

makaron chiński z pałeczkami

 

Pulled pork

Pulled pork – najlepsza wieprzowina na świecie

Pulled pork

Pulled pork

Jak Okrasa ostatnio powiedział, kanapka z pulled pork to nowy hamburger. Coś w tym jest, pulled pork to stara amerykańska tradycja powoli przygotowywanej wieprzowiny na BBQ. Czasami potrafili całego świniaka grillować przez 12 godzin obracając go okazjonalnie. W Warszawie mamy restauracje hipsterskie gdzie zniewieściały chłopak o wieku trudnym do oszacowania z wygoloną na gładko klatą wystającą z lejbowatego dekoltu damskiej bluzki poda ci kanapkę z pulled pork z rukolą i duszoną czerwoną cebulą (dżem z czerwonej cebuli) za prawie 30zł! sprawia to że Subway wydaje się być gratką. Więc w świetle zbliżającej się imprezy urodzinowej stwierdziłem że podaruję moim przyjaciołom odrobinę hipsterskiego luksusu i zrobię im kanapki z pulled pork. Tylko że trochę tu oszukam.

Normalnie wypadało by użyć łopatkę wieprzową, jest tłustawa ale i ma dużo mięsa, odpowiednio długo duszona pozwoli by jej długie włókna można było odrywać widelcem i uskładać na pieczywie. Mniam! Ja kupiłem 2kg wieprzowej karkówki, jest tłustsza ale przez ten tłuszcz będzie bardzo krucha po przygotowaniu. Drugą zmianą jest że dusiłem tą karkówkę w około 1godz 40min i rozlatuje się pod naciśnięciem widelca…. dlaczego? bo użyłem szybkowaru. Dostałem piękny stary komunistyczny szybkowar po babci, zawsze bałem się go użyć by na drugi dzień na stronie trzeciej Super Ekspresu nie pojawił się artykuł pt. „Domorosły kucharz ryzykant wysadził się i mieszkanie w powietrze szybkowarem”.  Ale udało się! podzieliłem karkówkę na 2 części, ponacinałem ją i wtarłem przyprawy, wrzuciłem do szybkowaru, zamknąłem i zabezpieczyłem pokrywę i poszedłem oglądać bardzo zły film sci-fi o Zombie na Marsie z 2013… czasem pieniądze są, aktorzy są, i spartaczą wszystko kompletnie. W tym czasie szybkowar gwizdał wesoło parą przez 1 godz i 40 min na najmniejszym palniku mojej kuchenki na bardzo mały płomieniu. Rezultat przeszedł moje oczekiwania. Mięso się kruszy i nadal jest soczyste i tłustawe, przyprawy przeszły wszystko i genialnie wzbogaciły smak. Mniam! i jeszcze raz Mniam!

Co użyłem?

-2kg karkówki wieprzowej
-3/4 szklanki wody do podlania przez zamknięciem szybkowaru
-pół łyżeczki słodkiej papryki
-pół łyżeczki papryki chilli
-pół łyżeczki ostrej papryki
-pół łyżeczki czosnku granulowanego
-pół łyżeczki cebuli granulowanej
-pół łyżeczki pieprzu czarnego grubo mielonego
-pół łyżeczki kminku w proszku
-pół łyżeczki kolendry w proszku
- półtorej łyżeczki soli

Gdyby natrzeć karkówkę tymi przyprawami i zostawić w lodówce na 12godz by się  marynowała to było by jeszcze lepsze! Smacznego!

Meksykańskie burrito

Burrito supreme jak w Meridzie albo lepiej

Meksykańskie burrito

Meksykańskie burrito

Burrito to jedna z ikon Meksykańskiej kuchni.  Jest bardzo smaczne, łatwe w przygotowaniu, składniki są łatwo dostępne i można kombinować na ile sposobów się chce. Główne składniki to kukurydziana lub pszenna tortilla, mięso w aromatycznym sosie i ryż. Następnie dodajemy warzywa, sosy, ser jak ktoś chce, czy inne dodatki. W Nowym Jorku jedna z mniejszych sieciówek w której jadałem to Burittoville, knajpa specjalizująca się w burrito, jadłem tam naprawdę różne kombinacje – klasyczne, z grillowanym kurczakiem, z chilli con carne, z krewetkami, wegetariańskie, z wolno duszoną wieprzowiną (pulled pork) i z 3 rodzajami salsy (czerwona, zielona, żółta). Ale dziś robimy proste tradycyjne burrito, z mięsem mielonym, warzywami, salsą i guacamole.

Co trzeba?

-tortille pszenne, im większe tym lepsze, na zdjęciu 25cm ale preferował bym 35cm lub większe bo łatwiej zawinąć
-0.5kg mielonego mięsa (ja wybrałem szynkę)
-przyprawy meksykańskie (albo gotowa mieszanka) lub coś z kuchni świata, trochę chipotle nie zaszkodzi
-salse pomidorową (przepis w moich poprzednich postach)
-pokrojoną cebulę
-pokrojoną sałatę (tu lodowa)
-pokrojoną paprykę
-ugotowany woreczek ryżu z kostka rosołową (ja użyłem brązowego)
-kubeczek śmietany 12%
-guacamole (czyli pasta z avocado, czosnku, cebuli i jalapeno)
-świeża kolendra lub natka pietruszki
-ser tarty (opcjonalne jak ktoś lubi)

Burrito meksykańskie przed zawinięciem

Burrito meksykańskie przed zawinięciem

Mięso mielone należy usmażyć doprawić przyprawami i troszkę zagęścić łyżką lub dwoma salsy pomidorowej, powinno mieć zwartą nie płynącą konsystencję ale ma przypominać sos mięsny a nie suche wiórki mięsne.

Jak widać wszystko trzeba wysypać na tortillę, ryż, mięso, salsę, warzywa, kolędrę/natkę, guacamole i śmietanę plus ser (tu wersja bez). Najlepiej jest zgrillować zawinięty pakunek, skleja to tortillę i łatwiej się trzyma (bo prawdziwe buritto je się rękami), więc grill elektryczny czy patelnia grillowa idą w ruch.
Zawijanie wymaga zrobienia kilku lub kilkunastu burrito (chyba że pracuje się w kebabie) by nabrać wprawy (większa tortilla pomaga). Na początku dolną krawędź zakładamy na górę i zbieramy wszystko w rulon bez ruszania górnej krawędzi, następnie składamy boki do środka i nakrywamy górną krawędzią. Trzeba zrobić zamkniętą kieszonkę…. trzymamy ją, wsadzamy w szczęki grilla i zapiekamy, grill elektryczny wybacza znacznie więcej błędów w zawijaniu niż patelnia grillowa. Wyjmujemy i jemy! pycha!

Zawinięte i grillowane burrito

Zawinięte i grillowane burrito

Małe wyjaśnienie co do guacamole. Jest to pasta z dojrzałego owoca avocado (musi być miękki jak się delikatnie ściska skórkę). Miąższ jest masny, zachowuje się jak masło obrabiane widelcem. Do tak dojrzałego avocado, dodajemy ząbek czosnku (jeden na jedno avocado) drobniutko poszatkowaną cebulę, papryczki jalapeno lub przynajmniej wodę z ich zalewy (może być zalewa od innych ostrych papryczek) opcjonalnie pomidory, solić do smaku i mieszamy w misce aż osiągniemy krem. Unikam robienia reklamy marketom czy producentom żywności, raz że mi nie płacą dwa są ludzie którzy mają zakodowane że ten market jest najlepszy i nie pójdzie nigdzie indziej bo reszta to dno czy inni producenci to dno.  Ale jak nie chce wam się robić guacamole to pójdźcie do dobrze zaopatrzone dużej Biedronki (tak napisałem Biedronki) w sekcji z sałatami jest świeże guacamole w wersji pikantnej i łagodnej zrobione w 95% z avocado i smakuje tak dobrze jak by zrobić je samemu… a kosztuje… 1zł co ostatecznie powala na nogi bo próbowałem guacamole za 15zł z super wytrawnych marketów i kuchni świata i były obrzydliwe… więc tu moja leniwa rada jak trzeba guacamole, to albo kupujemy zawsze nie dojrzałe w markecie, trzymamy je na parapecie, dojrzałe, obieramy, mieszamy i doprawiamy… lub kupujemy za 1zł z Hiszpanii w Biedronce.

Smacznego.

 

 

Krem z kalafiora i serowym chrupkiem

krem z kalafiora z serowym chrupkiem

krem z kalafiora z serowym chrupkiem

Święta i po świętach. Koniec obżarstwa, rodzinnych obiadów, kapusty kiszonej i grzybów… mam tego dosyć do przynajmniej Wielkanocy. Czas na coś dobrego, smacznego i z większą wartością odżywczą, przydało by się by nie kosztowało dużo ponieważ portfel na pewno schudł w te święta i nowy rok.

Oto prosta i smaczna kalafiorowa zupa, zblendowana na krem podana z wędzoną szynką i serowym chrupkiem z goudy. Doskonale nakarmi, efektownie wygląda(ci z nas którzy jeszcze nie gotują mogą zaskoczyć nowo poznaną dziewczynę na sylwestrze, i zaprosić ją na obiad – do siebie a nie do restauracji) na pewno inna od potraw świątecznych.

Co trzeba na zupę?

- siatka włoszczyzny (marchew, pietruszka, seler, por)
- kalafior (najlepiej świeży)
- kawałek wędzonki (np. boczek wędzony)
- kostkę lub dwie na zupę (ja użyłem z indyka)
- 2 łyżki warzywka w proszku
- 10 ziarenek pieprzu czarnego
- 4 liście laurowe
- pół łyżeczki ostrej papryki (najlepiej węgierskiej)
- szklana mleka 3.2%
- opcjonalne – pasta z kolendry

Ponadto:

2 plastry sera gouda pokrojonego w paski
szczypta pieprzu cayenne
posiekana natka pietruszki
kilka plasterków dobrze wędzonej szynki pokrojonych w drobne paski

Wykonanie:

Garnek na zupę zalewamy do połowy wodą, dajemy wrzywko i resztę przypraw, wrzucamy również kości i wędzonkę stawiamy na średnim ogniu i powoli obieramy i dorzucamy warzywa. Gotujemy całość aż warzywa będą miękkie.  Gdy stwierdzimy że warzywa są miękkie, zdejmujemy z ognia, wyjmujemy kości i wędzonkę (później na zimno taką wędzonkę można jeszcze zjeść). Bierzemy nóż do blendowania i miksujemy całość na gładką papkę. Pewnie zrobi się to bardzo gęste i tu z pomocą przychodzi mleko. Jest mniej kaloryczne i tłuste od tradycyjnie dawanej śmietany, a da aksamitność i kremowy smak do zupy.

Zabieramy się za serowego chrupka. Tu potrzebna jest patelnia i papier do pieczenia. Na papierze układamy cienkie paski sera na skos i posypujemy pieprzem cayenne. Nie sypać pieprzu na papier ponieważ podczas smażenia puści olejki i nad kuchenką zrobi się strefa gazu pieprzowego. Smażymy na suchej patelni z 2 – 3 min aż brzegi zaczną podnosić się i mieć rumianą barwę. Wtedy zsuwamy papierek z chrupkiem na blat czy deskę i kładziemy kolejny. Po 3 – 4 min chrupek będzie twardy i chrupiący.

Nalewamy zupę do głębokiego talerza czy miski, posypujemy natką pietruszki, kładziemy na środku szynkę w paseczkach a z boku wsadzamy chrupka. I jest gotowe do podawania… chrupka wsadzamy na koniec ponieważ szybko zacznie się robić miękki od gorącej zupy.

Smacznego!

Serowy chrupek

Serowy chrupek