Archiwa tagu: kuchnia włoska

Cannelloni z kurczakiem w sosie ze szpinaku i fety

Cannelloni to takie wielkie tuby makaronowe które można wypchać praktycznie wszystkim. Pracochłonne w przygotowaniu jak lasagne ale raz na jakiś czas warto zrobić coś innego. Amerykanie maja powiedzenie „variety is the spice of life” czyli różnorodność jest przyprawą życia, a Spice Girls krzyczały „spice up your life” więc tym prostym przepisem przyprawiamy nasze życie. Przynajmniej na poziomie kulinarnym, choć jak to zrobicie w ramach randki z obiadem nie wiadomo jak pikantnie się zrobi później (zawarte w pesto orzeszki pini są afrodyzjakiem i podobno pomagają z wydajnością tam na dole).

A więc robimy cannelloni wypchane farszem ze szpinaku, fety i kurczaka.

Napełnione cannelloni w naczyniu żaroodpornym

Co potrzebujemy?

  • 2 piersi z kurczaka, zmielone (ok 500g)
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku, najlepiej całe liście a nie rozdrobniony
  • 1 opakowanie sera typu feta 270-300g pełno tłuste
  • 15 rurek makaronu cannelloni (ok pół opakowania)
  • pół szklanki mleka
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka czosnku w proszku
  • 3 łyżki stołowe pesto
  • sól i czarny pieprz do smaku
  • 150g sera gouda

Potrzebne będzie jeszcze naczynie żaroodporne lub foremka w której upieczemy wszystko, co równiez wiąże się z koniecznością posiadania piekarnika. Tylko tak zaznaczam ponieważ znam osoby które nie posiadaja piekarnika.

Upieczone cannelloni pod pierzynką z sera gouda

Do dzieła! Najpierw robimy farsz. Na patelni podgrzewamy trochę oleju rzepakowego (żadnego kokosowego świństwa!) i podsmażamy mielonego kurczaka. Pierś kurczaka jest chuda, i o to chodzi, wystarczająco dużo tłuszczu dostaniemy z sera i pesto więc nie przesadzajmy. Gdy kurczak jest ładnie ścięty (biały nie różowy) dodajemy mrożony szpinak i podlewamy mlekiem. Po kilku minutach redukujemy ogień, przykrywamy przykrywką i zostawiamy na 10 – 15 min. W tym czasie szpinak się rozmrozi i puści soki do mieszanki mleka z sokami z kurczaka. W tym czasie bierzemy nasz ser typu feta (jak macie dostęp do prawdziwej pełno tłustej fety po uczciwej cenie zastosujcie to, inaczej paczkowane serki udające fetę spokojnie wystarczą) i kroimy go w drobne kawałki. Gdy szpinak rozmroził się, mieszamy go z kurczakiem, nie chcemy dużych kawałków czy grudek, wszystko powinno być małe i równo rozłożone. Dodajemy fetę, pesto, czosnek i czarny pieprz. Mieszamy i mieszamy aż uzyskamy zielony sos z mięsem i liśćmi szpinaku. Jeśli jest za mało słony solimy, ser feta jest dobrze słony i może sam w sobie wystarczyć. Odstawiamy farsz na chwilę by przestygł, a włączamy piekarnik i ustawiamy go na 190 stopni C.

Upieczone i podane cannelloni

Teraz trzeba być delikatnym. Rurki cannelloni są cienkie i łatwo się łamią więc trzeba je ostrożnie faszerować. Do tego celu ja używam rękawa cukierniczego bez nasadki, jeśli farsz jest luźny i wszystko jest rozdrobnione to bardzo łatwo wejdzie do rurki z rękawa. Jeśli nie macie rękawa cukierniczego, nadziewamy tradycyjnie rękoma jak babcia Rosanella we Włoszech to robiła. Dobrą praktyką jest zastosowanie rękawiczek lateksowych do żywności, działają jak termoizolacja więc się nie poparzymy oraz ręce nie będą nam pachnieć czosnkiem do końca dnia. Kolejny plus jeśli szykujemy to na randkę. Wypchane rurki układamy w naczyniu żaroodpornym i zakrywamy resztą farszu. Na górę sypiemy tarty ser gouda i zakrywamy pokrywką. Pieczemy pod przykryciem około 45 – 50 min aż ser się stopi kompletnie i większość cieczy z farszu zostanie wchłonięta przez rurki które w ten sposób się ugotują.

Nic tylko serwować i się zajadać. Na pewno ja zjadłem to te smakiem.

Obwarzanek pizzowy kolejna wariacja

Oto kolejna pizzowa wariacja. Tym razem to wielki obwarzanek zrobiony z zwiniętego rulona pizzowego. Rulon aka stromboli był już robiony wcześniej ale by go zawinąć dookoła jakiegoś żaroodpornego naczynia (tu stalowej miseczki) przesmarować hojną ilością masła czosnkowego i zamknięciu obręczą od foremki do biszkoptów z zewnątrz to jeszcze nie było robione.

Obważanek pizzowy z masłem czosnkowym

W środku mamy pepperoni, podsmażany boczek, zielone oliwki, mozzarellę, białą cebulę, jalapeno i gęsty sos pomidorowy.

Masło czosnkowe własnej roboty: zadziwiające jest że przeciętna kostka zwykłego masła ekstra 200g kosztuje jakieś 4-5zł natomiast kosteczka 100g masła czosnkowego kosztuje 5-8zł. Więc bierzemy 3 ząbki czosnku, wyciskamy przez praskę, na patelni rozpuszczamy 75-100g masła, wrzucamy czosnek, solimy (opcjonalne) i na bardzo małym ogniu trzymamy przez 10min, nie chodzi by usmażyć czosnek tylko by puścił aromat do tłuszczu, a to się dzieje w średniej temperaturze 60 – 80 stopni C.

Sos to słoiczek 250ml koncentratu pomidorowego, z 3 ząbkami czosnku przeciśnięte przez praskę, suszone zioła prowansalskie, oregano i bazylia oraz chilli. Wszystko zmiksowane w mini blenderze z 150ml białego wina i łyżką aromatyzowanej oliwy z oliwek.

Rullon pizzowy w przekroju

Po zwinięciu i zamknięciu rulonu, odstawiamy go na 20 – 30min w jakiejś ciepłe miejsce by wyrósł a potem wkładamy na 40min do rozgrzanego do 250 stopni C. piekarnika. Z uwagi na masło czosnkowe, obręcz która trzyma obwarzanek z zewnątrz nie powinna przykleić się do ciasta i zapiec, tylko upiec się na chrupką acz tłuściutką skorupę sztywno trzymającą cały wypiek. Taka pizza hut pizza, w wysokiej foremce z dużą ilością tłuszczu, ale jaka smaczna.

Rozrysowałem szybką instrukcję jak to zrobiłem jeśli moje zdolności literackie nie wystarczyły:

Instrukcja jak zrobić obwarzanek pizzowy

Powodzenia i smacznego!

 

 

 

Gotowe pulpety z razowymi świderkami

Pulpety w sosie bolognese bez wysiłku

Mięso wołowo-wieprzowe w przyprawach

Mięso wołowo-wieprzowe w przyprawach

Po tygodniu stołowania się na mieście w różnych azjatyckich knajpach czas na dobre domowe jedzenie zrobione od podstaw. Więc oto pulpety w sosie bolonese zrobione bez skrótów acz szybko. Cały proces zabiera mniej niż godzinę i jedyny sprzęt wymagany to maszynka do mielenia mięsa i ostry nóż. (tak na wypadek jeśli planowaliście kupić ultra multi cooker za 900 do 3500zł… nie, nie wymagany, zbędny wręcz.)

Zaczynamy od mięsa: 1kg szynki wieprzowej i 0.6kg ligawy wołowej, oba mięsa pociąłem w małe kawałki, poukładałem na desce i posypałem szczodrą ilością soli, czarnego pieprzu, ziół prowansalskich, czosnku i chilli. Tak przygotowane mięso przekręciłem przez maszynkę wraz z dwoma cebulami. Jeśli pomieszaliście mięso wieprzowe z wołowym przed mieleniem, znacznie krócej trzeba wszystko mieszać by otrzymać równo rozłożoną masę. I w ten sposób 10min mamy za sobą (pamiętajcie ostry nóż).

Mięso zostawiamy na chwilę niech przejdzie przyprawami a my robimy bazę pod sos.

Warzywa podsmażane będą baz a sosu

Warzywa podsmażane będą baz a sosu

Tradycyjny sos bolonese zawiera marchewkę, cebulę i seler naciowy, i te właśnie drobno pokroiłem w kostkę i wrzuciłem na wysoką patelnię z 3 łyżkami oleju rzepakowego (żadnej oliwy z oliwek i nigdy oleju kokosowego). Warzywa lekko solimy i podsmażamy, cebula powinna być szklista, jeśli zacznie przywierać podlejcie wodą lub bulionem albo jak tym razem karotką multi witamina (bo było pod ręką i doda słodyczy). Kolejne 10min za nami.

Lepimy pulpety, warzywa pod przykryciem się duszą a my lepimy pulpety. Wielkość zależy od lepiącego, ja używam łyżki do lodów by porcjować ilość mięsa, a potem formuję kulkę w dłoniach. Z takiej ilości mięsa wyszło mi z 30 pulpetów. Dobrze jest lepić w rękawiczkach lateksowych, nie trzeba myć rąk po 10 raz by wywabić zapachy przypraw. Jak sprawnie wam to idzie to następne 10min za nami, jak wolniej to 15min.

Wracamy do sosu, potrzebne będzie 0.5L opakowanie przecieru pomidorowego oraz słoiczek koncentratu pomidorowego. Dodajemy do duszących się warzyw i mieszamy, jak będzie za gęste można dolać wody, ale nie za dużo bo pulpety puszczą sok i będzie więcej sosu. Teraz zaszalejemy z przyprawami, po łyżce stołowej oregano, bazyli, tymianku, szałwi i majeranku oraz 3 -5 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę. Mieszamy próbujemy, dosalamy jak trzeba, jeśli lubicie na ostro jak ja to trochę peperochino nie zaszkodzi. 5min i gotowe!

Ulepione pulpety wrzucamy bezpośrednio do gotującego się sosu. Redukujemy ogień pod patelnią i przykrywamy pokrywką. Nie muszą być do końca zanurzone ale przynajmniej 3/4 w sosie. Tak dusimy przez 30min bez obracania czy mieszania.

Gotowe pulpety z razowymi świderkami

Gotowe pulpety z razowymi świderkami

W między czasie gdy pulpety się duszą możemy ugotować nasz ulubiony makaron. Ja lubię razowe świderki, dłużej się gotują ale mają więcej błonnika a mniej cukrów prostych. Ale wybór jest wasz, muszelki, kokardki, penne czy spaghetti wszystko pasuje.

Teraz tylko wyłożyć makaron, poukładać klopsy i polać sosem. Jeśli nie liczycie kalorii można zawsze posypać to jakimś dobrym serem jak parmesan, grano padano, czy nasz polski bursztyn. Ser naturalnie zawiera glutaminian sodu więc będzie smakowało lepiej.

Lista składników:

  • 1kg mięsa z szynki wieprzowej
  • 0.6kg mięsa wołowego z ligawy
  • 2 marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 zabłąkana pietruszka
  • 4 duże cebule
  • 0.5L przecieru pomidorowego
  • 1 słoik koncentratu pomidorowego
  • oregano, bazylia, tymianek, szałwia, majeranek
  • chilli i czosnek w proszku
  • 5 ząbków świeżego czosnku
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki oleju rzepakowego

Smacznego.

Rolada pizzowa

Pizzowy rulon czyli strucla ala pizza

Rolada pizzowa

Rolada pizzowa

Widziałem wiele wariantów oryginalnego włoskiego przysmaku – pizzy. Pizzeriniki, bułeczki pizzowe, babeczki pizzowe, paluchy pizzowe, bagiełki, chipsy, prażyny ect… ale ja zrobiłem coś innego, większego! Wielki rulon pizzowy pieczony jak chleb. Pomysł wziąłem z filmów gdzie głodni pijani  studenci lub inni napaleni ziołem jegomoście zamawiali stos pizzy potem każdą zwijali i jedli jak kebaba. Tylko ja wpierw zwinąłem a potem upiekłem.

Co trzeba?

Ciasto

  • około 750g  białej mąki
  • 1 łyżeczka drożdży do pieczenia
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 szklanki letniej wody

Reszta wypełnienia

  • 150g dobrego salami paprykowego lub pepperoni
  • 200g dobrego żółtego sera w plastrach (użyłem irlandzkiego reedamera)
  • 2 posiekane w plasterki papryczki chilli
  • 1 posiekana w cienkie plasterki cebula
  • 3 łyżki ziół prowansalskich
  • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • kilka łyżek oleju rzepakowego

Ciasto jest dziecinnie łatwe w zagnieceniu, ja stosuje dużą plastikową michę do wyrabiania. Wlewam wodę w temperaturze 30 – 35 stopni, rozpuszczam cukier i sól następnie dodaje drożdże.  Powoli wsypujemy mąkę mieszając energicznie by gluteny się dobrze powiązały. Chcemy uzyskać sprężystą kulkę ciasta która nie lepi się do rąk. Jak ją już mamy, rozwałkowujemy na prostokąt 30cm na 50cm. Przekładamy prostokąt na odpowiednio duży papier do pieczenia, dobrze jest go trochę natłuścić by surowe ciasto się nie lepiło do papieru, ładnie odchodzi od ciasta po upieczenie ale okrutnie się lepi gdy surowe. Teraz zostawiamy ciasto w ciepłym miejscu i pozwalamy wyrosnąć przez 20 – 30min.

Rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni C. Można położyć rozwałkowane ciasto na płycie kuchenki, ciepło z piekarnika pobudzi drożdże.

Gdy ciasto trochę podrośnie układamy składniki, wszystko posypujemy ziołami, potem plastry sera, na nich salami, rozrzucamy papryczki, cebulę oraz drobno poszatkowany czosnek. Co 10cm robimy grubszą ścieżkę z koncentratu pomidorowego. Ketchup też może być ale on jest słodki a koncentrat mocno pomidorowy.

Pozostaje tylko zwinąć całość. Zwijamy węższą krawędzią. Dobrze jest by były tam kieszenie z powietrza by było miejsce na dalsze wyrastanie ciasta podczas pieczenia. Zaklejamy wszystko dokładnie i wraz z papierem wkładamy do formy na ciasto o wymiarach rulonu.

 

Full of gluten

Full of gluten

Smarujemy górę rozbełtanym jajkiem by mieć ładną błyszczącą złotą powierzchnię.

Pieczemy 60min w temperaturze 250 stopni C. na środkowej półce.

Wyjmujemy, schładzamy, kroimy serwujemy. Doskonałe zamiast chleba na kanapki, idealne na imprezę podawane z dipami.

Smacznego

Frittata z kurczakiem w ziołach i pomidorkami koktailowymi

Frittata

Frittata

Były kokardki w ziołach prowansalskich a teraz mam propozycję bardziej śniadaniową choć wiem że we Włoszech jest to podawane jako danie główne – rittata. Fajne imię dla potrawy, absolutnie nie kojarzy się z omletem na kartoflach – tak jest to generalnie omlet z kartoflami, aż dziw że kartoflo-żerni Polacy nie zaadoptowali tego wynalazku do swojego repertuaru potraw, zadziwiająco Hiszpanie mają swoją wersję tego dania i nazywa się tortilla de patatas, gdzie oryginalnie tortilla odnosiła się do ciasta albo wypieku. Koniec lekcji historii do dzieła.

Potrzebne:

  • 3 średnie ugotowane kartofle w łupinach
  • 4 jajka
  • garść pomidorów koktailowych
  • 1 pierś z kurczaka pokrojona w kostkę
  • zioła prowansalskie, dużo rozmarynu
  • pół dużej czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
  • 2 łodygi selera naciowego pokrojone w kostkę
  • 1 duża cebula pokrojona w kostkę
  • 2 ząbki czosnku rozbite nożem na desce i posiekane
  • sery parmezan i romano (może być bursztyn lub szafir)

Warzywne składniki mogą się różnić, można dać szpinak, rucolę, fasolkę szparagową, brokuły, inne ugotowane bulwy. Tu mamy kartofle. Ale na początek smażymy kurczaka z ziołami na łyżce oleju aż się zrumieni. Wtedy dodajemy resztę surowych warzyw z wyjątkiem pomidorków które idą na górę. Gdy warzywa zmiękną dodajemy kartofle pokrojone w kostkę lub plastry mieszamy by wszystko było równo rozłożone na patelni i zalewamy masa jajeczną. Układamy połówki pomidorków na górze i posypujemy serami. Należy zredukować ogień na minimum i przykryć patelnię na jakieś 10min, jajka muszą się ściąć a ser roztopić. Na koniec wrzucamy patelnię do piekarnika z górna grzałką włączoną, 2 min wystarczą by zapiec ser. Po wyciągnięciu z pieca dajemy frittacie jakieś 5 min by odpoczęła a następnie serwujemy w kawałkach jak pizzę. Jest to danie syte ale nie bardzo ciężkie, dla mniej kalorycznej wersji można pominąć ser, ale jak to komik Jeff Joxworthy kiedyś w swoim programie powiedział, „nie znam potrawy która by nie smakowała lepiej z serem” a więc jemy frittatę a potem idziemy na godzinę albo dwie na rower, od placu Trzech Krzyży ciągnie się ścieżka rowerowa nieprzerwanie do Powsina, jest to około 16km w każdą stronę, starczy by spalić kilka kawałków tego i parę wieczornych piw dzień wcześniej.

Smacznego!

Razowe kokardki z kurczakiem

Kokardki z kurczakiem w sylu włoskim

Razowe kokardki z kurczakiem

Razowe kokardki z kurczakiem

Co tu mamy to kolejny „fix bez fixa” czyli smaczne razowe kokardki makaronowe z warzywami i kurczakiem w ziołach prowansalskich. Zainspirowane potrawami gotowanymi przez jednego z moich ulubionych kucharzy w swoim programie na Kuchnia TV – Jacques Pépin – zrobiłem coś na szybko ale ze smakiem. Z wyjątkiem marynowania kurczaka (co jest opcjonalne) zabiera mniej niż 20min a spokojnie zrobi się 3 do 4 porcji więc będzie na obiad, na lunch w pracy i nawet dla samotnej koleżanki która nie ma czasu gotować i chyba trochę cię lubi.

A więc do dzieła!

Potrzebujemy :

  • 500g piersi z kurczaka (około 2 średnie piersi) pokrojone w kostkę
  • 1 czerwoną paprykę skrojoną w kostkę
  • 1 dużą cebulę skrojoną w kostkę
  • 1/3 cukini pokrojonej w kawałki 3x3x1cm takie płatki czy małe plasterki
  • 2 szklanki razowych kokardek (mogą być nie razowe ale ja lubię więcej błonnika)
  • parmezan
  • zioła prowansalskie (oregano,bazylia,tymianek,rozmaryn,szałwia)
  • 3 – 4 ząbków czosnku rozbitego nożem na desce
  • świeża bazyli do dekoracji

Jak wspominałem kurczak może być marynowany w ziołach przez noc, po prostu mieszamy kostki z kurczaka w ziołach, soli i kilku łyżkach oleju (wtedy do smażenia nie dajemy oleju). W garnku od zupy gotujemy osoloną wodę na kokardki, potrzebują one około 6 – 7 min we wrzątki więc zostawiamy je na koniec. Wrzucamy kurczaka na patelnie, najlepiej jak jest to teflonowa lub ceramiczna bo nic nie przywiera. Obsmażamy kurczaka aż z kazdej strony jest lekko rumiany, wtedy dodajemy warzywa, podsypujemy jeszcze ziołami i wrzucamy czosnek, warzywa mają być podsmażone ale nie rozgotowane, można w tym momencie trochę dosolić. W tym samym czasie wrzucamy kokardki na wrzątek, po 6 min wyławiamy je łyżką cedzakową i przekładamy do patelni z kurczakiem i warzywami, woda która trafi na patelnie z kokardkami zawiera mąkę więc momentalnie zrobi się sos z tłuszczu i soków na dnie patelni. Mieszamy i podrzucamy jeszcze przez 2 min i wykładamy na talerze. Dla dekoracji obieraczką do warzyw robimy płatki parmezanu na górę dania i dajemy świeżą bazylię.

Smacznego!