Archiwa tagu: ostry sos

Czas na coś ostrego – kilka słów o ostrych sosach

Naprawdę ostre sosy

W Polsce za ostry uchodzi ketchup z piekła rodem, siracha czy sos sambal oelek, gdzie tak naprawdę jeden jest słodki i lekko szczypie w język a drugi jest słony i rozgrzewa podniebienie. Tu daję wam prawdziwe ostre sosy a przynajmniej dwa z nich mogą spokojnie nosić ten tytuł.

Dzięki ostrakuchnia.pl co miesiąc moja lodówka wzbogaca się o nowe potężniejsze sosy ostatecznej zagłady (zagłady kubków smakowych, podniebienia, przełyku i żołądka). Dziś opowiem o trzech z nich.

Dead Man’s Hand jest najsłabszym z tych trzech. Producent twierdzi że zawiera paprykę scotch bonnet która uchodzi za jedną z ostrzejszych na świecie. Chyba bardzo przyoszczędził na tej papryce bo sam sos jest smaczny, aromatyczny ale mało ostry. Spokojnie można go lać jak ketchup, całkiem ostry ketchup z kawałkami papryki, z pewnością doda aromatu to mięsa czy kanapki lub hot doga ale nie wypali przełyku. Może gdyby producent nie dodawał gadżeciarskiego breloczka w formie żetonu do gry i zaoszczędzone pieniądze zainwestował w więcej scotch bonnet to sos ten miał by moc.

Wicked Wanza to jest pogromca. Należy dawkować go bardzo ostrożnie ponieważ jest to skoncentrowany ogień piekielny wydobyty z serca papryczek habanero. Jak by było mało producent dodał tu jeszcze ekstrakt z chilli dla tego dodatkowego kopa, reszta to owoce, warzywa i soki owocowe które można wyczuć chwilę przed tym jak uderzy nas fala ostrości. Trzeba bardzo rozważnie obchodzić się z tym sosem, ale jak się lubi ostre to zdecydowanie krok we właściwym kierunku.

Mad Dog Inferno wywodzi się z długiej serii sosów Mad Dog, są ostrzejsze i łagodniejsze, ten jest zdecydowanie ostry. Co ciekawe głównie na bazie ekstraktu z chilli jest wyjątkowo ostry ale zarazem smakowy. Melasa i przyprawy korzenne dają mu smak i zapach podobny do sosu BBQ, bardzo bardzo ostrego BBQ. Też trzeba ostrożnie dawkować ponieważ łatwo można przesadzić jeśli sugeruje się jego niewinnie wyglądającym brązowym kolorem i aromatem goździków.

Sałatka kebab na szybko i smacznie

Sałatka kebab

Sałatka kebab

To naprawdę nie potrzebuje opisu. Ale można przypomnieć że dobre potrawy mogą być proste i łatwe do przygotowania. Na przykład tu, kurczak i świeże warzywa plus ostry sos i cytryna. Ale jak dobrze smakuje!

Na imprezach widziałem już różne sałatki typu kebab czy gyros, wiele zawierało majonez, ponad połowa kukurydze (czy kiedyś dostaliście kebaba z kukurydzą?)  i generalnie były ciężkie, przypominające polską sałatkę warzywną. A nie tędy droga moi mili! Sałatka kebab to nic innego tylko kebaba bez buły, czyli nisko węglowodanowa wersja kebaba!

Popatrzcie, potrzebna jest pierś z kurczaka przekrojona na pół i obtoczona w przyprawie do kebaba, jest wiele, wybierzcie sobie ulubioną, ja lube te gdzie jest dużo cynamonu i gałki muszkatowej. Obtaczamy kurczaka w tym, solimy i odstawiamy na 2 – 3 godz do doby max. Bez tłuszczu wrzucamy na grill elektryczny i grillujemy przez 7 min.

Na talerzu układamy na początek sałatę, lodowa, rzymska, maślana lub poprostu już workowy mix sałat. Cebula w krążki, papryka czerwona, pomidor w dużych kawałkach, natka pietruszki i ogór kiszony. To co znajdziemy w kebabie. Może jeszcze być kapusta pekińska!

Sok z całej cytryny solimy szczyptą soli mieszamy i skrapiamy sałatę, można nawet troszkę skórki zetrzeć dla lepszego aromatu. Kurczak powinien już dojść, zdejmujemy go, kroimy wprawnym ruchem na plasterki i układamy na sałatce, wszystko kropimy ulubionym sosem ostrym, tu jak widzimy Blair’s Sudden Death sauce, daje kopa, bez szczegółów spożycie tego gwarantuje pieczenie trzy razy. I to wszystko. Nie dajemy sosu śmietanowego, nie dajemy majonezu czy sosów opartych na oleju, to jest danie nisko tłuszczowe,  nisko węglowodanowe bogate w białko i witaminy! oraz przemiana materii skacze po ostrym sosie. Bardzo dobre po sobotnim rowerku czy roklkach na polach czy pod stadionem narodowym.

Podawać z kefirem, maślanką lub ajran, bo niektórym taka ostrość przez gardło nie przejdzie :D

Smacznego.

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Żeberka wieprzowe BBQ w stylu slowfood

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Żeberka i własnej roboty sos bbq

Oprócz dobrego mięsa, sekret żeberek to dobry sos i marynowanie. Dobre sosy BBQ można dostać w sklepach z zagraniczną żywnością, są drogie ale dobre. Można w supermarkecie kupić, są zwykle za słodkie i mało aromatyczne. Można też zrobić własny, i to jest co tu zrobiłęm w kubeczku:

-3 ząbki czosnku
-2 łyżki stołowe musztardy (jaką lubicie najbardziej, ja stosuje cygańską)
-4 łyżki stołowe ketchupu
-2 łyżki stołowe sosu Worcestershire
-2 łyżki stołowe octu balsamicznego
-1/2 łyżeczki soli wędzonej
-1 łyżka stołowa słodkiej papryki
-1 łyżka stołowa słodkiej chilli
-Cola (ile trzeba by osiągnąć konsystencję katchupu)

opcjonalnie kilka kropel ostrego sosu, ale tu chcemy słodki, wędony karmelowy sos zaostrzyć można później podczas duszenia. Cola jest to ważna, po pierwsze daje lekko karmelową nutkę, po drugie ma kwas fosforowy który pomoże skruszyć mięso. Wszystkie powyższe składniki miksujemy na gładką lejącą masę nożem do zup lub w blenderze. Eksperymentujcie z proporcjami, można też dać miód lub duszoną cebulkę. I tą miksturą zalewały żeberka w pojemniku obtaczamy kilka razy i marynujemy w lodówce minimum 24 godz.

 

 

Warzywa do sosu

Warzywa do sosu, papryka zielona i czerwona, pomidor, cebula i dwa rodzaje fasoli

Takie żeberka można by upiec, grillować, piec w woreczku, ale ja chciałem by były aromatyczne, by mięso odchodziło od kości, by był sos. Slowfood to taki sposób gotowania na małym ogniu przez bardzo długo, osiąga właśnie takie jak chce rezultaty. Można nawet kupić sprzęt który nazywa się slow cooker, gotuje on w ciągu 8 godzin w ledwo co 100 C. smaki łączą się, potęgują a mięso wychodzi kruche i delikatne, nie ważne jakie by nie było.

Do sosu użyłem klasycznych warzyw w kuchni tex-mex czyli papryki, cebuli, pomidorów oraz fasoli, wrzuciłem żeberka do wysokiego rondla zasypałem drobno posiekanymi warzywami i fasolą i podlałem jeszcze colą, ustawiłem rondel na najmniejszym palniku ustawiłem mały ogień i zostawiłem w spokoju na 2.5 – 3 godz.

Zeberka po 3 godz duszenia na bardzo wolnym ogniu

Zeberka po 3 godz duszenia na bardzo wolnym ogniu, mięso odchodzi od kości

I oto rezultat, mięso puściło soki, warzywa prawie rozgotowały się tworząc aromatyczny sos, a ta przeźroczysta ciecz to tłuszcz, można go zebrać by było wszystko mniej kaloryczne i tłuste, lub zatrzepać mąką dla naprawdę aromatyczny sos (tylko bardzo kaloryczny i pełen cholesterolu). Sami zdecydujcie. Najlepiej podać z coleslaw lub podobną kapuścianą sałatką.

SMacznego

Penne z pesto z grillowanej papryki i kurczakiem

Penne z paprykowym pesto i kurczakiem

Penne z paprykowym pesto i kurczakiem

Tu jest coś dla tych co lubią makaron i lubią go na słodko. Penne czyli po polskiemu rurki (pełnoziarniste) z aromatycznym pesto zrobionym z grillowanej czerwonej papryki, orzeszków ziemnych i czosnku. Do tego grillowany kurczak w plastrach.  Jest to łatwe w wykonaniu tylko potrzebny jest blender i grill (elektryczny, na węgiel czy nawet patelnia grillowa).

Pesto:

-3 duże czerwone papryki
-szklanka nie solonych orzeszków ziemnych
-3 ząbki czosnku
-tabasco lub inny ostry sos
-sól (ile kto chce)

Paprykę obieramy i kroimy w duże kawałki, grillujemy bez oleju aż zmięknie i będzie miała charakterystyczne ciemne linie od żeberek grilla. Razem z papryką grillujemy 2 ząbki czosnku.
Przekładamy gorącą paprykę i czosnek do blendera, wsypujemy orzeszki i dajemy pozostały ząbek czosnku. Miksujemy na gładką masę (nigdy nie będzie super gładka bo orzeszki się rozdrobnią ale nie do końca). Nie dajemy oleju jak w tradycyjnym pesto dlatego że orzeszki ziemne mają prawie 50% tłuszczu co spokojnie wystarczy by wydobyć smak i aromaty. Doprawiamy solą i sosem tabasco lub innym ostrym na bazie octu by dodać kwasowości i ostrości.

W tym samym czasie na osolonej wodzie gotujemy penne ( ja używam tego z mąki razowej, zawsze smakuje jak aldente i ma lepszy smak).

Wykładamy penne na talerz, nakładamy pesto. I układamy plasterki grillowanego kurczaka w ziołach, tu można położyć coś innego np. szynkę parmeńską lub prosciutto lub grillowanego halibuta, trochę mięsa ie zaszkodzi mimo że samo pesto jest już bardzo bogate w białko od orzeszków.

Najlepiej podać z sałatką z mieszanych sałat i dressingiem vinaigrette.

Smacznego!