Archiwa tagu: śniadanie

Mega kanapka: przypomnienie o tym jak wygląda kanapka

Skręca mnie wewnętrznie jak w pracy widzę kogoś kto wyciąga przesmarowaną masłem grubą kromkę chleba z plasterkiem wędliny i mówi że je kanapkę. NIE! jesz kromkę chleba z plasterkiem wędliny! Kanapka ma duszę! Ma warzywa! Ma co najmniej 100g wędliny! I sosy. Ogólnie dobra kanapka to eksplozja smaku nie wspominając że bogata w składniki odżywcze.

Oto jak ma wyglądać kanapka:

Mega kanapka, tylko takie powinno się jeść

 Dwa kawałki ciemnego pieczywa z ziarnami słoneczniki i siemię lnianym.

Każdy kawałek smarujemy warstwą ziołowego serka śmietankowego. Nie używajcie serków topionych.

Na dolnym układamy cienko pokrojone plastry pomidora „bawole serce” a na niego cienkie plasterki cebuli cukrowej.

Przykrywamy to plastrami szynki wędzonej. Najlepsza szynka wędzona jest z Dębiny – Wędliny z Dębiny.

Smarujemy musztardą Dijon. Układamy na to plastry szynki z piersi indyka i smarujemy ostrym sosem Mad Dog’s Revenge.

Kroimy małosolnego ogórka domowej roboty w cienkie plastry i układamy na szynce z indyka, polewamy niewielką ilością ketchupu, w moim mniemaniu najlepszy jest oryginalny Heinz 57.

Drobno pokrojona sałata lodowa przykrywa ogórki i zapobiega ucieczce ketchupowi. Na to kilka plastrów ementalera i jeszcze trochę lodowej.

Przykrywamy górną warstwą pieczywa, przytrzymujemy ręką i kroimy ostrym nożem na skos!

I viola! mamy super kanapkę, waży około 400 – 500g, ma warzywa, białko z wędlin i sera, trochę ostrości i błonnik z chleba i ziaren. To jest prawdziwe mistrzostwo świata o poranku!

 

 

 

 

Śniadaniowy croissant z omletem i tym dziecinnym przysmakiem

Croissant śniadaniowy z omletem i smażoną mielonką z Dębiny

Croissant śniadaniowy z omletem i smażoną mielonką z Dębiny

Dobrze jest mieć urlop tuż przed świętami, można spać do 10:30 a potem zrobić sobie dobrą kanapkę śniadaniową. Do akcji znów wchodzą wędliny z Dębiny. Ale na początku mała dygresja. Gdy studiowałem na LaGuardia Community College, w jednym z dinnerów na przeciwko gmachu głównego podawali pyszną kanapkę gdzie do świeżego croissanta wkładali jajko, smażoną włoską kiełbasę (która miała średnicę naszej mielonki) i ser topiony w plastrach. To była idealna kac kanapka, stawiała na nogi, uspakajała żołądek i można było zacząć znów funkcjonować. Do tego oczywiści rzadko w Polsce spotykana kawa z ekspresu przelewowego z śmietanką i cukrem. Udany początek każdego dnia nawet jeśli zeszłego trochę się imprezowało.

Niestety nie mam dostępu do amerykańskiej „spicy itallian sausage”, a Włosi gdyby zobaczyli co się nazywa włoskim padli by na zawał, więc trzeba o substytut, mielonka z Wędliny z Dębiny jest do tego idealna. Tomek z tej masarni kiedyś chwalił mi się że ich mielonkę można kroić w grube plastry i smażyć jak hamburgery(i jest bardzo smaczna), dokładnie tak się robiło ze spicy itallian sausage, była w folii którą się obrywało kroiło w duże plastry i hop na gorący blat.

Więc  mielonka się smaży, do tego roztrzepujemy 2 jajka z odrobiną soli i na oddzielnej patelni smażymy najprostszy omlet, płaski krążek z rozbełtanych jajek, wylać na patelnię zredukować gas i przykryć pokrywką, czekać aż góra będzie ścięta i gotowe.

Do tego dobry ser np. cheddar albo jak w tym przypadku wybór padł na belgijski Abteikase, jest kremowy i bardzo aromatyczny.

Jeszcze pomidor i trochę czerwonej cebuli, ulubiony sos dla zaostrzenia smaku, tu był grany Mad Dog Inferno i gotowe.

Całość składa się w 10min ze smażeniem włącznie. Nie jest to najbardziej dietetyczne danie, ale zaraz po skończeniu tego wpisu pakuję torbę i idę do klubu Platinum na siłownię gdzie na pewno spalę te kalorie i więcej.

Smacznego.

Omlet podany

Omlet śniadaniowy z toskańską nutą

Robimy omlet step by step

Robimy omlet step by step

Dawno nie pisałem o omletach. Tu propozycja włosko-grecka, omlet z oliwkami, suszonymi pomidorami, czerwona papryką, cebulą, szynką i ziołami prowansalskimi. Brak chilli.

Proces jest bardzo prosty, na patelni typu non-stick podgrzewamy łyżkę oleju rzepakowego (wbrew szefom kuchni nie będę bezsensownie reklamował oliwę z oliwek gdzie nasz rodzimy olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia jest tak samo zdrowy, dobry i kosztuje znacznie mniej! używajcie rzepakowego, dobrą oliwę z oliwek zostawcie do sałatek). Podsmażamy cebule, szynkę, czerwoną paprykę z ziołami prowansalskimi. Gdy cebula będzie szklista dodajemy pomidory suszone oraz oliwki, mają tylko nabrać temperatury reszty składników. W między czasie zetrzemy trochę gołdy i pokroimy camembert oraz włączymy górną grzałkę w piekarniku, ja mam gazowy piekarnik więc zbiera chwilę dłużej by się nagrzał. Trzy (3) lub cztery (4) jajka rozbełtamy z solą i grubo ziarnistym pieprzem. Zdejmujemy patelnię z ognia i zalewamy jajkami. Mieszamy ale nie tak by powstała jajecznica, chcemy by wszystko było skąpane w jajkach.  Posypujemy mieszankę na patelni serem tartym i układamy plasterki camemberta. Wrzucamy do piekarnika. Po 4 min jak ser się zapiecze a camembert stopi wyciągamy. Trzeba odczekać z 5min zanim podamy, jest to doskonałe śniadanie, syte, bez dużej ilości węglowodanów, daje energię i białko do budowy mięśni. Doskonałe gdy się ćwiczyło dzień wcześniej. Do tego kawa z mlekiem 0.5% tłuszczu i śniadanie gotowe!

Omlet podany

Omlet podany

Smacznego!

Bruschetta w pracy! zdrowe śniadanie w 5min

Bruschetta w pracy

Bruschetta w pracy

Kontynuując wykorzystanie mojego domowo wypiekanego chleba, czas na bruschettę, czyli pomidory z cebulą i bazylią podawane na tostowanym pieczywie. Aby do tak prostego dania dodać level hard robię to u mnie w pracy na przekór „Panu kanapce” którego kanapki z czasem stały się ubogie i drogie.

Uratowałem gigantycznego pomidora z mieszkania rodziców którzy pojechali na wakacje i zostawili mi podlewanie kwiatków przed śmiercią pleśniową. Przyjechał do pracy ze mną wraz z średnią cebulą cukrową i 10 listkami bazylii która kwitnie mi na parapecie. Do tego 3 kromki mojego chleba pszenno-żytniego z otrębami i słonecznikiem i w małym słoiczku trochę oleju smakowego (czosnek bazylia).

Mimo narzekania niektórych w pracy mam całkiem dobre zaplecze kuchenne, jest zlew, są naczynia, sztućce i nawet deseczka do krojenia wraz z 2 dużymi nożami i ostrzałką. Ta ostatnia jest bardzo ważna bo krojenie pomidora w drobną kostkę wymaga bardzo ostrego noża inaczej zrobimy ketchup a nie sałatkę. Więc kroimy pomidora w drobną kostkę, a cebulę w jeszcze drobniejszą, oto krótki filmik dla tych co mają problemy z szatkowaniem i krojeniem:

No i kończymy z drobno szatkowaną bazylią, mieszamy w miseczce wszystkie trzy składniki doprawiamy solą i polewamy olejem. W tym czasie pokrojony w pasujące do tostera kromki chleba tostują się grzecznie w niedocenianym pracowym tosterze.  Pozostaje złożenie tego na talerzu i jazda. Opcjonalnie można pokropić tostowany chleb olejem smakowym i dopiero wtedy nakładać pomidory, bardzo dobre, pachnie i smakuje wiosną której najwyraźniej nie ma za oknem.

Smacznego.

Śniadanie sobotnie ze świeżym chlebem

Sobotnie śniadanie

Sobotnie śniadanie

Wczoraj po przyjściu z pracy zagniotłem chleb żytnio-pszeniczny z otrębami i ekologicznym sezamem (co kolwiek miało by to znaczyć), i pozostawiłem do wyrastania prawie do północy, następnie piekłem przez godzinę w 260 stopniach C. w między czasie popijając wino domowej roboty ze znajomymi. Wyszedł piękny! I doskonale pasował do dzisiejszego śniadania, kiełbasa „Bursztynowa” (chyba po porostu nie chcieli jej nazwać parówkowa, a ja dałem się nabrać) duszona s cebulką, ogór małosolny, jajka na twardo zrobione w pojemniczkach do bez skorupkowego gotowania(średnio wygodny patent, ale to opiszę później) do tego Java mocno palona z ekspresu ciśnieniowego. To się nazywa dobry początek dnia!

Omlet 3 sery z kurczakiem i papryką

Przegląd omletów weekendowych

Omlet z indyjskim curry i jogurtem

Omlet z indyjskim curry i jogurtem

Omlet u mnie to prawie weekendowa tradycja. Budzę się około południa, patrzę co w lodówce zostało po tygodniu pracy, wybieram 4 jajka, ser, wędzonkę, oliwki, pomidory lub czwartkowe curry, i robię z tego omlet na patelni. Powyżej mamy omlet z reszty indyjskiego curry które na zimno zmieszałem z jajkami i wylałem na patelnię, na górze wylałem jogurt z sosem curry wymieszany i zapiekłem w piekarniku z górnym palnikiem włączonym. Bardzo aromatyczne i pikantne.

 

Omlet 3 sery z kurczakiem i papryką

Omlet 3 sery z kurczakiem i papryką

Do omletu możemy użyć tą nie zjedzoną pierś z kurczaka z wczorajszego obiadu. Pokroić drobno, dodać paprykę i cebulę, pod smażyć na odrobinie oleju, zalać rozbełtanymi jajkami z solą i pieprzem, następnie posypać tartym morskim serem, bursztynem i posypać grudkami rokpola. Następnie zapiec w piekarniku przez 5 min. Mniam!

Klasyczny omlet z wędzonką i serem posypany natką

Klasyczny omlet z wędzonką i serem posypany natką

Co rozumiem przez „klasyczny” omlet? Na patelni smażę wędzonkę, np kiełbasę wiejską (nawet tłuszczu nie trzeba dodatkowa dać), dodaje cebulę i smażę aż się zeszkli. Zalewam rozbełtanymi jajkami posypuje serem, i zapiekam w piekarniku lub zostawiam pod przykryciem na bardzo minimalnym ogniu na 10min.

Omlet z czarnymi oliwkami, pomidorem i czerwoną cebulą

Omlet z czarnymi oliwkami, pomidorem i czerwoną cebulą

Oliwki są pucha!! do klasycznego omletu można dodać garść pokrojonych pomidorów i na ser posypać czarne oliwki i smażyć pod przykryciem na bardzo małym ogniu.